niedziela, 24 stycznia 2016

Podwójna dawka

Wieczorami, Mama opowiada Zochacz bajkę na dobranoc. W dni kiedy jest bardziej zmęczona, bajka czasem płynie samodzielnie, niemal niezależnie od Mamy. Ostatnio kiedy Czerwony Kapturek pakował koszyczek który miał zabrać do babci, wsadził tam „marcheweczkę i ziemniaczki i kartofelki i sok malinowy …”.

Czujna jak zawsze Zochacz zareagowała bezbłędnie „Ziemniaczki i kartofelki to to samo!”. Mama otworzyła oczy i zgodziła się z opinią córki. Zochacz kiwnęła zadowolona głową i dodała „Czyli miała podwójna porcję ziemniaczków. Opowiadaj dalej”. 

5 komentarzy:

  1. Zapobiegliwa ta mama Czerwonego Kapturka...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wylapalam :D chyba mnie samą duzi zmęczenie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wylapalam :D chyba mnie samą duzi zmęczenie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. a to rezolutna Zochacz od razu wychwyciła :o)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)