czwartek, 23 listopada 2017

Artykuły spożywcze

Jachol siedział w łazience. W pewnej chwili zawołał Mamę, żeby mu wytarła pupę. Mama weszła do łazienki po czym zawołała "Znowu się papier skończył? Czy wy jecie ten papier?". Jachol spojrzał na Mamę i powiedział z niepokojem "Nie mamo. Nie je się papieru."

Dobrze że chociaż to wiedzą.

poniedziałek, 20 listopada 2017

Kalendarz przyrodniczy

Od jakiegoś czasu Jachol dopytuje się kiedy będą jego urodziny. Rodzice tłumaczą mu, że w zimie, jak już spadnie śnieg. I że najpierw będzie Boże Narodzenie a potem jeszcze urodziny Mamy, a dopiero potem jego.

Dziś rano w Warszawie spadł pierwszy śnieg. Widząc białe gałęzie Jachol zawołał z zachwytem "Czy dziś są moje urodziny?". Ciężka sprawa z tym kalendarzem.

niedziela, 19 listopada 2017

Gotowość do pracy

Mama i Zochacz przytulały się w łóżku a Tata z Pietruszką szykowali jajecznicę. W pewnej chwili do sypialni wpadł Jachol wołając "Jestem borówką!". Mama kiwnęła głową i odparła "To biegnij do kuchni, bo dziś borówki-chłopaki robią śniadanie".  "A dziewczyny truskawki jeszcze leżą. Bo są niedojrzałe." uzupełniła Zochacz.

czwartek, 16 listopada 2017

Rakietarz

Tata czytał Jacholowi książeczkę o zawodach. Pod koniec książeczki byla historyjka o Jasiu, który miał być kosmonautą. Zadowolony Jachol kiwnął głową i oświadczył "Bo ja będę rakietarzem!".

Swego czasu Pietruszka chciał być karetarzem.

wtorek, 14 listopada 2017

Jezu

Mama czytała książkę, a Jachol biegał po pokoju podśpiewujac "Jezu, Jezu skąd igiełki masz?". Mama przerwała lekturę i nerwowo zaczęła grzebać w pamięci, usiłując sobie przypomnieć jakiś obraz Jezusa z Igłami.

Kiedy jednak w drugiej zwrotce pojawiły się jesienne liście, Mam odetchnęła z ulgą. "Piosenka o jeżu a nie o Jezusie" pomyślała. Przedzkolne seplenienie może mieć zabawne konsekwencje.

niedziela, 12 listopada 2017

Czystość

Pietruszka, Zochacz i Jachol jechali z Rodzicami na wycieczkę. Kiedy skończyli jeść drugie śniadanie, Mama podała im mokre chusteczki do wytarcia rąk i buzi. "Ja mam czyste" oświadczył Pietruszka. "Bo jestem mistrzem czystego jedzenia" dodał z dumą w głosie. "Jasne. Wystarczy wytrzeć ręce w spodnie" skomentowała sarkastycznie Zochacz.

Nic nie umnkie czujnemu oku mlodszej siostry.

piątek, 10 listopada 2017

Cienka ciemność

"Czemu Tata założył ci rano cienką kurtkę?" zapytała zaskoczona Mama w przedszkolej szatni. "Jasna jest" odparł Jachol zaskoczony. "Powiedziałam cienka, nie ciemna" wyjaśniła Mama.

Ewidentnie, Mama musi popracować nad dykcją.

niedziela, 5 listopada 2017

Intencja

Podczas niedzielnej mszy dla przedszkolaków ksiądz wchodzi z mikrofonem w grupkę dzieci i zbiera intencje. Dominują "za mamę", "za tatę" i "za babcię", czasem pojawia się "za księdza" i "za dzieci które są głodne".

Ostatnio mikrofon trafił do Jachola, który oświadczył głośno "Zeby wsyscy ludzie mieli ladość". Ksiądz uśmiechnął się i powiedział "Żeby wszyscy ludzie byli pełni radości. To bardzo piękna intencja." Duma na twarzy trzylatka opromieniła cały kościół.

czwartek, 2 listopada 2017

Charakterystyka

"Mamo, następnym razem zrób sobie paznokcie żółte i czerwone" zażądał Jachol. "Nie wiem. Muszę zobaczyć jakie kolory ma pani Justyna" odparła Mama. "Jaka pani Justyna?" zainteresował się Jachol. "Ta która maluje mi paznokcie" wyjaśniła Mama. "Ale jaka ona jest?" nalegał Jachol. "Jest miła odparła Mama. "'Ale jakie ona ma zęby!" zawołał Jachol z nutką zniecierpliwienia w głosie.

Mama na chwilę zawiesiła się, usiłując sobie nerwowo przypomnieć jakie zęby ma jej manikiurzystka. Musi się przyjrzeć następnym razem.

wtorek, 31 października 2017

Grzyby i jagody

Mama odbierała Jachola kiedy na tablicy zobaczyła nowe prace plastyczne - piękne grzyby z dużym brązowym kapeluszem i białą nóżką. "To są borowiki?" spytała Mama. "To nie są borówki!" zawołał oburzony Jachol.

sobota, 28 października 2017

Waga

"Jachol, właź na wagę" zawołał Tata. "Ja już się zważyłem" powiedział Jachol. "I ile ważysz?" zapytał zaskoczony Tata. "Tak dużo, że hej!" odparł uprzejmie Jachol.

Mama się boi, że waga się zacięła podczas jej ostatniego ważenia.

środa, 25 października 2017

Szczęśliwa siódemka

Kiedy siedem lat temu zżółkły liście, Mama po raz pierwszy spojrzała w niebieskie oczy swojej córki i już wiedziała, że wyrośnie z niej kiedyś niesamowita mała kobietka. Zdolna akrobatka, znawczyni mody, która ma rozwiązanie na każdy problem, nawet wymagający kosmicznych mocy.

Sto lat Zochacz. Rośnij duża i mądra, niech nigdy nie brakuje Ci energii i uśmiechu by rozjaśniać nasze życie.


sobota, 21 października 2017

Śmiałość

"Chciałabym żeby Pietruszka był bardziej śmiały" westchnęła Zochacz. Mamie przeleciały przed oczami wszystkie szalone pomysły pierworodnego, po czym spytała niepewnie co Zochacz dokładnie ma na myśli. "Żeby się więcej śmiał a mniej złościł" wyjaśniła uprzejmie Zochacz.

poniedziałek, 16 października 2017

Piosenka powszechnie znana

"Jestem sobie przedszkolaczek, nie grymaszę i nie płaczę ..." zaśpiewał Jachol "... na bębenku sobie gram" zawtórowała mu Mama. "A u Ciebie w pracy też to śpiewacie?" zapytał zaskoczony Jachol.

Przy trzecim dziecku w pierwszej grupie przedszkola, Mama byłaby w stanie zaśpiewać tę piosenkę w nocy o północy.

piątek, 13 października 2017

Jean-Claude van Zochacz

Czasami w rozmowie ze znajomymi Mama wspomina o tym, że Zochacz trenuje akrobatykę i że jest w tym niezła. Zwykle widzi wtedy w oczach rozmówcy zabarwione politowaniem powątpiewanie i niemal słyszy jak w jego głowie brzmi "Tak, tak, na pewno, siedmiolatka umie zrobić fikołka a matce się wydaje że to nie wiadomo co".

Ostatnio Mama zauważyła jednak na placu zabaw czyjeś szeroko otwarte oczy. I od razu przyszło jej do głowy "Zochacz trenuje akrobatykę. I jest w tym całkiem niezła".



środa, 11 października 2017

Kołpak

Zochacz była na lekcji muzealnej w Wilanowie. Po powrocie miała wkleić do zeszytu i opisać części szlacheckiego stroku "Żupan, kontusz, kołpak ..." mamrotała pod nosem. "Coś córko pokręciłaś, kołpak to taka nakładka na koło" powiedział Tata.

Zochacz obstawała przy swoim tak stanowczo, że Tata sprawdził. I się dokształcił. 

 

poniedziałek, 9 października 2017

Powolutku

"Mamo, a wiesz co to znaczy Despacito?" spytała Zochacz. Po czym odpowiedziała zanim Mama zdążyła otworzyć usta "To znaczy powolutku. Kolega mi wytłumaczył".

Świetlica kopalnią wiedzy wszelakiej.

piątek, 6 października 2017

Tęsknota przedszkolna

"A jak byłem w przedszkolu Mamo to tęskniłem za tobą i twoim uśmiechem" oświadczył Jachol. Mamie zmiękły nogi. Bycie matką pracującą czasami bywa szczególnie ciężkie.

czwartek, 5 października 2017

Piórko

Tata puszczał dzieciom piosenki z filmu "Blues brothers". Kiedy Ray Charles śpiewał "Let me see you shake your tale feather", Mama spytała Zochacz co to znaczy "Chcę widzieć jak machasz swoim ogonem z piór" powiedziała Zochacz marszcząc brew w sposób, który wyraźnie sugerował, że tekst ten jest jej zdaniem bez sensu. "A jak człowiek ma pomachać piórkiem w ogonie to czym ma machać?" podpowiedziała Mama. "Zadkiem?" odparła Zochacz chichocząc.

I kto by pomyślał, że taki klasyk może śpiewać o taaaaakich rzeczach.

wtorek, 3 października 2017

Misiek wieloznaczny

"Mamo a z kim ty się bawiłaś jak miałaś tyle lat co ja?" spytała Zochacz. Mama wyjaśniła jej, że kiedy miała siedem lat była jedynaczką, musiała więc bawić się sama. "Ale jak?" zapytała zaintrygowana Zochacz. "Grałam w gry planszowe z miśkiem. I czasem ja wygrywałam, a czasem misiek" uśmiechnęła się Mama. "Ale wujek Misiek czy pluszowy misiek?" zapytała Zochacz z iskierkami w oczach.