czwartek, 18 października 2018

Niechciana wygrana

Zochacz ma w szkole lekcje szachów. Kiedy próbowała grać w domu z Rodzicami, okazało się jednak, że idzie jej słabo. Mama sięgnęła więc po metodę, którą trzydzieści lat wcześniej stosował jej Wujek Zygmunt - zaczęła grę z królem i pionkami, bez figur. Za każdą wygraną przez Zochacz partię, Mama dostaje nową figurę. Za każdą przegraną przez Zochacz partię, Mama traci figurę (lub pionka).

Wieczorem, Mama kładła Zochacz spać. Przytuliła córkę i powiedziała z dumą "Gratuluję że mnie ograłaś dziś w szachy". Zochacz skuliła się i jęknęła "Ale to było przypadkiem!". Po czym dodała smętnie "Ja nie chcę żebyś miała jeszcze gońca. Będzie mi za trudno i przegram". Mama pocieszyła Zochacz, że nawet jeśli przegra, to wrócą do stanu poprzedniego. A przy okazji nauczy się czegoś nowego. 

P.S. Mama ma już dwa konie i dwa gońce. 

wtorek, 16 października 2018

Wyznacznik urody

Zochacz weszła do łazienki kiedy Mama nakładała pod oczy korektor. "A po co ty sobie tak malujesz pod oczami?" zapytała zaskoczona Zochacz. Mama wyjaśniła córce, że w ten sposób maskuje cienie które ma pod oczami. "A mnie się podobają twoje Ciebie pod oczami" odparła stanowczo Zochacz. "Bo taka jest twoja uroda. Jak ich nie widać to nie wyglądasz jak ty".

Wygląda, że nie tylko Zochacz ale i Mama nie potrzebuje SPA.

piątek, 12 października 2018

Rodzina bez przyszłości

"Zobacz Mamo, zbudowałem czołgi!" zawołał z dumą Jachol. Mama zerknęła, po czym kiwnęła z aprobatą mówiąc "To mama czołg i tata czołg? I będą mieli małe czołgi?". Jachol pokręcił stanowczo głową i powiedział "Nie". Zaskoczona Mama spytała dlaczego, martwiąc się w duchu, że czołgowa rodzina dotknięta jest jakimś głębszym nieszczęściem. "Bo mi się klocki skończyły" odparł rzeczowo Jachol.


wtorek, 9 października 2018

Spodnie do pracy

Mama i Zochacz wracały z kościoła, kiedy Zochacz nagle zawołała "Ta pani jest w niedzielę w spodniach do pracy!". Mama uśmiechnęła się i wyjasniła córce, że spodnie garniturowe można nosić nawet kiedy nie idzie się do pracy. I że niektórzy niestety muszą pracować w niedzielę. Zochacz przyjęła obie informacje z głębokim niedowierzaniem.

czwartek, 4 października 2018

Alternatywne metody sprzątania

Jachol wparował do kuchni tuż po śniadaniu. "Ale tu jest nakruszone" powiedział zaskoczony. "Trzeba tu zamieść. Idę po szczotkę" odparła Mama. "Nie trzeba iść po szczotkę" powiedział Jachol. "Ja to mogę wylizać" dodał uprzejmie.

Mama uparła się jednak na szczotkę.

wtorek, 2 października 2018

Obiad

Rodzice siedli do obiadu. Zochacz z Jacholem przybiegli po pierwszym wezwaniu, ale Pietruszka się ociągał. Zochacz wzięła się pod boki i zawołała "Zaszczycisz nas swoją obecnością czy potrzebujesz pisemnego zaproszenia?". Po czym dodała bardziej ugodowym tonem "Zimne będzie niedobre".

Tata prawie udławił się ze śmiechu. Mama musiała niechętnie przyznać, że córka ma duży talent do obserwacji i naśladownictwa. 

niedziela, 30 września 2018

Kryteria matrymonialne

Mama podpytywała Zochacz o kolegów z klasy, sprawdzając czy któryś wpadł jej w oko. "A Miłosz?" spytała Mama. Zochacz prychnęła "On przez pięć lekcji nie potrafił zrozumieć różnicy między czasownikiem a rzeczownikiem. Przecież nie mogłabym wyjść za kogoś takiego!".

Ma dziewczyna wymagania i nie zamierza ich obniżać.

czwartek, 27 września 2018

W ogóle

"Mamo, a ja jadłem bez śliniaka i się w ogóle nie ubrudziłem" zawołał uradowany Jachol. Po czym dodał "To znaczy ręce i buzię tak. Ale piżamy nie".

Jak widać "w ogóle" to pojemne pojęcie.

poniedziałek, 24 września 2018

Przydawka

Mama poprosiła Tatę, żeby odpytał Pietruszkę z polskiego przed kartkówką. "A z czego będzie ta kartkówka?" zapytał Tata. "Ze składni. No wiesz Tato - podmiot, orzeczenie, przydawka" wyjaśnił Pietruszka. "Chyba przypadki" poprawił syna Tata. "Nie, przydawka. No wiesz, rzeczowna, przymiotnikowa, liczebnikowa, i tak dalej". Tata spojrzał na Mamę z popłochem i zaproponował, że może on lepiej poćwiczy z Zochacz tekst piosenki którego ma się nauczyć na pamięć.

sobota, 22 września 2018

To co w życiu najlepsze

"Jachol, co najbardziej lubisz w przedszkolu?" spytała Mama. "Wycinanki" odparł bez wahania synek. "Zochacz, a ty co najbardziej lubisz w szkole?" Mama zwróciła się do córki. "Matematykę!" wykrzyknęła Zochacz. Mama spojrzała na Pietruszkę i powtórzyła pytanie "A co ty najbardziej lubisz w szkole?". Pietruszka westchnął i odparł że przerwę. "Ale którą?" drążyła Mama. "Tę najdłuższą" wyjaśnił pierworodny.

W sumie logiczne.

środa, 19 września 2018

Granice policzalności

"Do nieskończoności nie da się policzyć, prawda?" spytał Jachol. Kiedy Mama potwierdziła, Jachol dodał z namysłem "No chyba że olbrzym". Mama pokręciła głową i wyjaśniła, że nawet olbrzym nie może policzyć do nieskończoności. "Nawet gdyby miał sześć rąk?!" zdumiał się Jachol.

Mama zapomniała, że dla czterolatka granicą policzalności jest liczba palców.

poniedziałek, 17 września 2018

Synergia

Mama opowiadała maluchom bajkę o Karolku. Kiedy pod koniec wprowadzenia zabrzmiało sakramentalne "I właśnie wtedy ...", Jachol dokończył z entuzjazmem "... z lasu wyjechała armata!"."A w niej była tęczowa kula w kształcie serca!" uzupełniła Zochacz.

I właśnie dlatego fajnie jest być mamą i synka i córeczki. Życie nabiera wtedy zupełnie nowego wymiaru.

sobota, 15 września 2018

Pedały wysoce przydatne

W czasie wakacji Pietruszka poprosił Rodziców, żeby znaleźli mu nowego nauczyciela gry na pianinie. Z poprzednim wyraźnie nie złapał chemii, w dodatku podobno sporą część lekcji spędzał wpatrzony w smartfona. Podczas pierwszej lekcji, nowy nauczyciel zapytał czy Pietruszkę używał kiedyś pedałów w pianinie. Pietruszka kiwnął głową i odparł "Tak. Żeby powkurzać pana Artura".

Mama chyba rozumie, czemu pan Artur nie zadzwonił po wakacjach spytać o lekcje z Pietruszką. 


środa, 12 września 2018

Podwójna literówka

Rodzice dowiedzieli się, że Jachol będzie miał w przedszkolu judo. "Będziesz mógł z Zochacz trenować!" powiedział Tata. "Będę Zochacz terenować?" zapytał zaskoczony Jachol. "Najważniejsze żebyś jej nie taranował" westchnął Tata.

poniedziałek, 10 września 2018

Armia i meble

Tata opowiadał dzieciom o Napoleonie. "I on właśnie stworzył współczesną formację armii. Korpusy, dywizje, pułki". Zochacz otworzyła oczy ze zdumienia "Półki? Takie na książki?".

Widać że dziewczyna na przysposobienie obronne jeszcze nie chodziła.

sobota, 8 września 2018

Gwiazda

Jachol przytulił się do Mamy i oświadczył "Jesteś taka ładna, że mogłabyś być złotą gwiazdką na niebie".

Mama zrobiła szybko w myślach inwentaryzację wszystkich swoich zmarszczek, rozstępów i fałdek. A potem jednym ruchem je wykasowała. Synek powiedział, że jest ładna.

czwartek, 6 września 2018

Mumia

"Tato, uciekaj, bo tam jest mumia i trzy dinozaury!" zawołał Jachol. Tata uśmiechnął się i spytał synka co to jest mumia. "To jest człowiek zawinięty w papier" odparł Jachol. "Ale po co zawijać człowieka w papier?" spytał ponownie Tata. "Żeby była mumia" wyjaśnił uprzejmie Jachol.

wtorek, 4 września 2018

Imię prawdziwe

Podczas wieczornej wymiany opowieści, Mama opowiadała o tym, że rozmawiała dziś ze swoją koleżanką z Australii i spytała ją czy uczy się już polskiego skoro pracuje teraz z dużą grupą Polaków. Koleżanka westchnęła i powiedziała, że na razie koncentruje się na tym, żeby poprawnie wymawiać polskie imiona. Mama się roześmiała i powiedziała "Anna wychodzi ci całkiem nieźle". Koleżanka westchnęła i powiedziała "Dzięki. Choć wiem, że to nie jest twoje prawdziwe imię".

"No pewnie, przecież ty masz na imię Ania" skomentowała Zochacz. Tata mrugnął do Mamy i powiedział "No ale przecież nie masz tak wpisane w dowodzie". Widząc zaskoczone miny dzieci Tata zapytał "No bo co Mama ma wpisane w dowodzie?". Pietruszka wzruszył ramionami i odparł pewnym głosem "Mama Ania". Jak widać przez ponad sześć lat chłopak zdania nie zmienił.

środa, 15 sierpnia 2018

Przerwa wakacyjna

Pietruszka, Zochacz i Jachol, jak w poprzednich latach, pojechali z Dziadkami w siną dal. Z braku materiału, blog ogłasza wakacyjną przerwę. Do przeczytania we wrześniu!

wtorek, 7 sierpnia 2018

Miłość po bułgarsku

Mama kładła maluchy spać. Córcia przytuliła się i powiedziała "obiczam te". Mama uśmiechnęła się i spytała co to znaczy że Zochacz oblicza jakieś T. Zochacz pokręciła głową i powiedziała "Obiczam te. To znaczy >>kocham cię<< po bułgarsku". Mama rozczuliła się i powiedziała , że jeszcze nikt nigdy nie powiedział do niej kocham cię po bułgarsku. "Ja też cię kocham po bułgarsku" zadeklarował natychmiast Jachol.