środa, 25 marca 2020

Wartość poświęcenia

"Dla słodyczy i dla ciebie Mamo zrobiłbym wszystko" oświadczył Jachol robiąc kolację dla siebie i siostry, która w tym czasie czytała lekturę, zbierając punkty na torcik wedlowski.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Muzykolog

Tata i Zochacz wracali do domu samochodem a w radiu leciał wywiad z reżyserem "Psów". Władysław Pasikowski opowiadał o tym, że bardzo lubi muzykę Michała Lorenza i dlatego to on komponuje muzykę do wszystkich jego filmów. Po czym dodał, że nie lubi na przykład muzyki Johna Williamsa.

"Ale jak można nie lubić Johna Williamsa?" powiedziała zdumiona Zochacz. "Przecież on skomponował muzykę do Gwiezdnych Wojen!".

Tata uśmiechnął się. Nie pierwszy raz skutki słuchania RMF Classic w samochodzie okazały się zaskakujące.

sobota, 11 stycznia 2020

Wielki Orkiestrant

Jachol zapytał Mamę czy pójdą jutro na plac zabaw. Mama wyjaśniła mu, że jutro nie dadzą rady bo Pietruszka będzie zbierał pieniądze na Wielką Orkiestrę. "A na co będą zbierać te pieniądze? Na trąbki i inne instrumenty?" zapytał zaciekawiony Jachol.

Dla tych którzy jak Jachol nie są pewni na jakie instrumenty muzyczne będzie zbierał jutro Pietruszka podrzucamy podpowiedź.

Grosza rzuć muzykowi, sakiewką potrząśnij ... 🎶🎵🎼

#WOŚP

https://www.wosp.org.pl/final/28-final

sobota, 4 stycznia 2020

Hiszpańska niespodzianka

Pietruszka i Zochacz zajadali się mięsem w placku które wypatrzyli na sylwestrowej kolacji.  "I jak, smaczny ten kebab?" zapytała Mama. "To za małe na kebab. To zwykle burrito" odparł Pietruszka. "Burrito to po hiszpańsku znaczy osiołek" dodała Zochacz.

Mama zerknęła na Tatę w jego oczach dojrzała potwierdzenie własnych uczuć - kiedy oni tak urośli, że w 3 sekundy są w stanie zaskoczyć 3 razy?

środa, 18 grudnia 2019

Białe Święta

Z braku śniegu za oknem ...


Magnetyzm

Wychodząc z przedszkola, Jachol ze zdumieniem zauważyl, że w jego czapce jest orzech. "Dlaczego w mojej czapce znowu jest orzech?!" mruknął. Mama uśmiechnęła się i powiedziała "Widać twoja czapka przyciąga orzechy". Jachol kiwnął głową aprobująco "Tak, ona jest orzechomagnetyczna".

To musi być jakaś nowa siła fizyczna godna nobla.

wtorek, 10 grudnia 2019

Jasny

Jak wiadomo ulubionym zadaniem wszystkich polonistów jest interpretacja wiersza. Żeby przygotować dzieci do tego wyzwania, Mama puszcza im czasem piosenki i prosi żeby powiedziały o czym są. W niektórych przypadkach wymaga to wielokrotnego przesłuchania a nawet zatrzymywania po każdym wersie i rozmowy (jak w przypadku "Przeżyj to sam" Lombardu czy "Tak, tak" Obywatela G.C.).

Ostatnio Mama usłyszała w radiu nową piosenkę Igora Herbuta "Jasny". Puściła ją Pietruszce i spytała o kim jest ta piosenka. "O tacie" odparł pierworodny. "O czyim tacie?" upewniła się Mama. "O naszym Tacie" wyjaśnił Pietruszka.

Gratulacje Tato Pietruszki.


niedziela, 1 grudnia 2019

Znawca diety

Jacholowa pasja dla dinozaurów wkrada się we wszystkie obszary życia rodziny. Ostatnio poprosił Mamę, żeby w opowiadanej przez nią bajce na dobranoc pojawił się fragment gdy cała rodzina poleci na wakacje hatzegopteryksem. Mama prośbę spełniła, jednak kiedy rodzina bezpiecznie już wylądowała i poszła na obiad, Mama zawahała się i spytała Jachola czym żywiły się hatzegopteryksy. "Małymi zauropodami wielkości kuca" wyjaśnił rzeczowo Jachol.

Po krótkich negocjacjach ustalono, że z braku zauropodów hatzegopteryx nie pogardzi owcą.

piątek, 29 listopada 2019

Granice braterstwa

Jachol od paru dni śpiewa kolędę "Zostań Jezu mym braciszkiem, podzielę się z Tobą wszystkim. Dam Ci moje klocki lego oraz misia pluszowego!".

Mama zerknęła na Jachola i spytała "A swojego triceratopsa też byś mu oddał?". Jachol aż zatrząsł się z oburzenia "Na pewno nie!".

W sumie Pietruszka też nie ma co liczyć na triceratopsa. Czyli faktycznie, po bratersku.

niedziela, 10 listopada 2019

Podręcznik paleontologii ulubionej

Prawdopodobnie każdy rodzic pięciolatka choć raz w życiu powiedział "Ho ho ho, świetnie znasz się na dinozaurach, pewnie zostaniesz paleontologiem!". Przyglądając się efektom pracy Jachola, na której spędził cały niedzielny poranek, Mama zastanawia się czy akurat u nich w domu ta przepowiednia się nie sprawdzi.

Praca w pełni samodzielna, w oparciu o najukochańszy Atlas Przygód Dinozaurów. Mama pomagała przy przeciąganiu sznureczka przez dziurki.

Rodzina Triceratopsów na spacerze, w tle góry


Tyranozaur goni Edmontozaura, w tle wybuchają wulkany

Pterodaustro zgubiło jedną literkę przy przepisywaniu

Argentynozaur wyciąga długą szyję do tyłu żeby sięgnąć po listki z czubków drzew

Caiuajary były stadne i żywiły się owocami

Ukochany Mozazaur, władca mórz, pieszczotliwie zwani Mozi

Strona tytułowa a na niej Llelynazaura, czarno-biały dinozaur który miał metr wzrostu ("to tak jak ja!")

I efekt końcowy.


wtorek, 5 listopada 2019

Metal pozaukładowy

Pietruszka wszedł do salonu gdzie Rodzice słuchali muzyki. "Co to jest?" zapytał zaskoczony pierworodny. "Mongolski metal" odparł Tata nie podnosząc oczu znad komputera. "Jaki metal?!" zapytał skonfundowany Pietruszka. "Mongolski" odparła usłużnie Mama. "W układzie okresowym pierwiastków go nie znajdziesz". Pietruszka wzniósł tylko oczy do nieba.


P.S. Jak ktoś nie lubi takich brzmień to Mama i tak poleca teledysk dla pięknych widoków.

czwartek, 31 października 2019

Z wszystkich prehistorycznych stworów, Jachol  najbardziej kocha mozazaury. Niedawno zrobił sobie jednego z papieru, w skali 1:1 w stosunku do obrazka w albumie dinozaurów, z wiernie odwzorowanymi kolorami i podwójnymi, groźnymi zębami.

Kiedy Mama szykowała obiad, Jachol przygotował dla mozazaura jego ulubioną przekąskę  - rekina ginsu. A wieczorem wyjaśnił Mamie, że zrobił dla mozazaura szczoteczkę do zębów i aparacik ortodontyczny. Mama upewniam się tylko czy aparacik obejmuje oba rzędy zębów, którymi dysponuje mozazaur. "Oczywiście!" odparł stanowczo Jachol.


czwartek, 24 października 2019

Standardy olimpijskie

Pietruszka jutro będzie startował w zawodach pływackich. Mama przypomniała mu, żeby spakował czepek, klapki i ręcznik. "I kąpielówki" dorzuciła Tata. "No chyba że planujesz pływać bez" dodała z przekąsem Mama. "Najwyżej byłoby jak na olimpiadzie w starożytnej Grecji" odparł Pietruszka lekceważąco.

Ktoś chyba uważał na powtórce ze Starożytności przed konkursem historycznym.

piątek, 18 października 2019

Prosty plan dnia

Mama była kilka dni w delegacji. Wróciła wieczorem więc dzieci nie zobaczyły jej w dniu powrotu. Następnego ranka, wsunęła się po cichutku do pokoju najmłodszego synka żeby go obudzić. Przytuliła Jachola, po czym słysząc że oddycha przez buzię powiedziała "Trzeba będzie ci nosek wydmuchać". Zaspany Jachol mruknął "To jutro". Zaskoczona Mama spytała dlaczego dopiero jutro a nie dziś. "Dzisiaj cały dzień będę się do ciebie przytulał".

Mama lubi prosty plan dnia.

środa, 9 października 2019

Duma zwrotna

Mama podwoziła Pietruszkę w miejsce, gdzie miał załatwić coś ważnego. Kiedy zgasiła silnik spojrzała na syna i spytała "Iść z Tobą". Pietruszka kiwnął głową. Mam postanowiła się więc upewnić "Ale na pewno chcesz? Nie będziesz się wstydził że mama z tobą idzie?". Tym razem Pietruszka odparł stanowczo "Nie. Wy jesteście ze mnie dumni to i ja jestem z was dumny".

Jak mawia mądrość ludowa - dzieci są jak skarbonka. Wyjmiecie z nich tylko to co do nich włożycie.

piątek, 4 października 2019

Lukier i słowicze trele

Jak wygląda życie rodzica trójki dzieci? Och doprawdy, to słowicze trele pokryte różowym lukrem.

Dzień zaczyna się o 4:08, kiedy do Waszego łózka pakuje się pięciolatek któremu przyśnił się wilk. Kiedy uda się go utulić i uśpić, możecie z radością odnieść dwudziestokilowego skarba do jego łóżka. Tylko szybciutko zaśnijcie ponownie, budzik zadzwoni po szóstej bo akurat dziś siódmoklasista musi być w szkole już o 7:30. Niestety, choć to nie on odganiał wilki po nocy, pierworodny akurat tego dnia ma problem z wygrzebaniem się z łóżka. Dzięki czemu spóźnia się do szkoły a Wy spóźniacie się do pracy (gdzie czekają 23 nieprzeczytane maile, w tym ten że od nowego roku zmienia się Wam przełożony). Kiedy wyłączacie już komputer, dzwoni do Was córeczka z radosną informacją, że właśnie skończyła judo i że odbierze ją tata jej najlepszej przyjaciółki. Pojadą do niej żeby się pobawić (ale najpierw odrobią lekcje, naprawdę, naprawdę!). I już wiecie że wszystko co zaplanowaliście wieczorem w związku z tym, że akurat tego dnia wszystkie dzieci jednocześnie miały być w domu trzeba przesunąć na inny sprzyjający moment. Wracacie do domu, smażycie naleśniki, wyjaśniacie dlaczego w domu jest tylko dżem truskawkowy a nie ma malinowego. Lecicie na osiemnastą do lekarza (czasem nawet matkę wielodzietną coś boli na tyle długo i mocno, że w końcu się zapisze). Tam jest 45 minut opóźnienia, dzięki czemu jeszcze siedzicie w poczekalni kiedy dzwoni córeczka i informuje Was, że boli ją brzuszek. I nie, nie chce żebyście odebrali ją wcześniej. Po prostu chce Was o tym poinformować. Wychodzicie od lekarza i widząc godzinę, jedziecie od razu odebrać córunię. W domu okazuje się, że siódmoklasista zapomniał nagle jak się dzieli ułamki zwykłe. Tłumaczycie. Przypominacie, że dwa minusy dają plus. I że przekątne rombu krzyżują się pod kątem prostym. Zaganiacie do łóżek. Upewniacie się trzy razy że zęby umyte. Odsyłacie najmłodszego do łazienki. Tłumaczycie że smok postawiony przy łóżku na pewno odgoni wilka na wypadek gdyby chciał wrócić kolejnej nocy. Wszyscy w łóżkach. Robicie sobie herbatę i siadacie w fotelu. O 22.10 do kuchni wpada pierworodny, który przypomniał sobie, że jutro koniecznie musi przynieść na biologię opaloną w ogniu kość kurczaka. Błogosławicie dzień, w którym jednak nie kupiliście płyty indukcyjnej tylko gazową. Szukacie czegoś w czym można bezpiecznie grillować kurzą kość udową w warunkach domowych. Próbujecie domyślić się po co pani ta kość i jak bardzo ją osmalić. Młody dziękuje i odpływa.

Jest 22.30, słowicze trele brzmią coraz wyraźniej w Waszej głowie, zapach spalonego kurczaka miesza się z lukrem. A może z watą cukrową. I wiecie, że żyjecie pełną piersią. Jak śpiewał Freddie „these are the days of our lives …”.

https://www.youtube.com/watch?v=oB4K0scMysc

środa, 2 października 2019

Niezły przypał

Mama narzeka dość regularnie na to, że dwunastoletni już dziś Pietruszka, pomimo tego że dużo czyta a Mama kładzie nacisk na piękną polszczyzną, nadal nie wypowiada się w spósób elegancki, preferując zaimki i chrząknięcia.

Niedawno podczas obiadu Pietruszka opowiadal o czymś, co Zochacz spuentowała stwierdzeniem "no to niezły przypał". Mama zadrżała, po czym wycedziła przez zęby "A co to znaczy niezły przypał?". Spłoszona Zochacz zerknęła na brata i wyjąkała, że nie wie. Na co Pietruszka odparł uprzejmie "To znaczy, że sytuacja zrobila się niezręczna".

Mama szybko rzuciła okiem na Tatę, żeby upewnić się, że naprawdę usłyszała to co usłyszała. Wiadomo przecież , że ludziom na diecie śni sięczasem  karpatka. Może matkom śni się czasem że ich nastoletni synowie zaczynają nagle używać wyszukanego słownictwa?

czwartek, 26 września 2019

Zrównoważona pewność siebie

Pietruszka przepakowywał plecak, jednocześnie zdając Mamie relację ze swojego dnia w szkole. "Dostałem trzy plusy z matmy. I plusa z chemii, z obliczania objętości. Bo to łatwizna jest. I z angielskiego jedyny rozwiązałem dobrze testy. Po prostu fantastyczny jestem."

Mama już otwierała usta żeby przekłuć nadmiernie nadmuchujący się balonik, kiedy Pietruszka dodał "A teraz pojadę na szermierkę i Misia mnie sklepie trzy razy. I git". Mama podała Pietruszce bidon, błogosławiąc w myślach Michalinę i jej zbawienny wpływ na pietruszkowe ego.

poniedziałek, 23 września 2019

Rozwiązywanie konfliktów

Podczas kolacji Jachol oświadczył "A u mnie w grupie są dzieci, które jak coś narozrabiają to idą do pani i mówią że to ja". Mama aż zadrżała z oburzenia i powiedziała "Powiedz mi które to dzieci a ja porozmawiam z ich rodzicami". Jachol pokręcił głową "Nie musisz rozmawiać z ich rodzicami". Mama zerknęła podejrzliwie i spytała dlaczego. "Bo ja ich lubię. I już z nimi rozmawiałem i obiecali że więcej nie będą".

Jeśli pięcioletni mężczyzna poradził sobie samodzielnie z zażegnaniem konfliktu to kimże jest Mama żeby się wtrącać.