środa, 7 grudnia 2016

Okręt specjalnego przeznaczenia

Jachol dostał od Mikołaja auto, które było przykręcone śrubkami do podstawki. Mama powiedziała więc "Potrzebny nam śrubokręt". Zdumiony Jachol popatrzył na trzymaną w ręku łódkę i spytał "Mój okręt?".

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Geniusz geograficzny

Mama miała kiedyś w pracy kolegę, który zwykł komentować sarkastycznie brak inteligencji lub rozsądku innych osób mówiąc "Ot, geniusz Karpat". Po latach wspólnej pracy określenie to przykleiło się do Mamy. Jak się okazało nie tylko do Mamy.

Zochacz zirytowała się na starszego brata, który jej zdaniem zachował się niemądrze i wrzasnęła "Ty geniuszu Karpat!". Pietruszka, który uważał że wina i brak rozsądku są po drugiej stronie, odszczeknął "Ty, ty geniuszu Podkarpacia!".

niedziela, 4 grudnia 2016

Nowy członek rodziny

W ciągu ostatnich dni w Warszawie spadł śnieg. Pietruszka, Zochacz i Jachol codziennie prosili o lepienie bałwana. Ponieważ lepienie bałwana po ciemku jest trudne, a ciemno robi się teraz bardzo wcześnie, Mama obiecała im lepienie bałwana w weekend.

Kiedy skończyli, popatrzyli dumnie na postać, która była tylko trochę niższa od Pietruszki (i trochę wyższa od Zochacz), po czym powiedzieli "Mamy nowego członka rodziny!".

Mama nie wie czy się zachwycać czy martwić.


piątek, 2 grudnia 2016

Elektryzujące pomysły

Pietruszka przyszedł do salonu dzierżąc w dłoni kilka kawałków żółtego papieru kolorowego i oświadczył, że jest Pikachu a w dłoniach ma "prąd". Mama spojrzała krytycznie na podłużne kawałki papieru i powiedziała, że jeśli miałyby one udawać wyładowania elektryczne powodowane przez Pikachu to powinny raczej wyglądać jak zygzak. "Jak Zygzak McQueen!" krzyknął radośnie Jachol.

Dla każdego jego bajki i jego skojarzenia.

www.reddit.com

www.wikipedia.org

czwartek, 1 grudnia 2016

Sekwencja niezbędna

Rodziców nie było wieczorem w domu, więc na posterunku został Dziadek Marian. Umył Jachola, wytarł go i zabrał do jego pokoju. Po czym posadził go sobie na kolanach i zaczął mu zakładać spodnie od piżamy. Ku zdziwieniu Dziadka, Jachol zaczął gwałtownie protestować. Niestety dykcja Jachola pozostawia jeszcze wiele do życzenia, Dziadek miał więc problemy ze zrozumieniem o czym mówi najmłodszy wnuk. Spokojnie próbował więc nadal założyć mu spodnie od piżamy, jednocześnie tłumacząc, że wszystkie inne prośby spełni kiedy Jachol będzie już ubrany.

Coraz bardziej zdenerwowany Jachol zaczął wierzgać nogami, po czym wyrwał się Dziadkowi i wrzasnął coś, co Dziadek w końcu zrozumiał. "Najpierw pieluszka?" upewnił się Dziadek, patrząc na gołe cztery litery Jachola. "Tak!" stwierdził z ulgą Jachol.

Kiedy Dziadek uświadomił sobie jakie byłyby konsekwencje braku czujności wnuka, również odetchnął z ulgą. 

wtorek, 29 listopada 2016

Góra grosza

Zochacz przyszła do domu i powiedziała "Mamo, mam bardzo ale to bardzo ważną rzecz do powiedzenia. Nasza pani ma pudełeczko, do którego zbieramy pieniążki. Takie żółte pieniążki. One są dla tych dzieci, które nie mogą się wychowywać w swoim domu rodzinnym. I ja bym bardzo chciała żebyś mi pomogła otworzyć moją skarbonkę żebym mogła wyjąć z niej pieniążki i zanieść tym dzieciom".

Powaga i determinacja na twarzy sześciolatki, która chce oddać swoje oszczędności innym dzieciom. Są takie chwile w macierzyństwie, kiedy nawet najbardziej elokwentna blogerka nie wie co powiedzieć. Więc się tylko podzieli.

http://towarzystwonaszdom.pl/gora-grosza

poniedziałek, 28 listopada 2016

Pełna paleta języków

Pietruszka pochwalił się przy kolacji, że na informatyce uczyli się kodować. "A w jakim języku?" zapytał szczerze zainteresowany Tata. "No po polsku" odparł nieco zaskoczony Pietruszka.

P.S. Z dalszej części rozmowy Rodzice wywnioskowali, że Pietruszka programował w logo. Po polsku oczywiście.

niedziela, 27 listopada 2016

Moja!

Podczas mszy wszyscy wierni klęczeli i recytowali Panie, nie jestem godny abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo a będzie uzdrowiona dusza moja. "Moja!" wrzasnął oburzony Jachol.

Jak się jest najmłodszym w rodzinie to człowiek ciągle musi się upominać o swoje. Z czasem to wchodzi w krew.

sobota, 26 listopada 2016

Komplemety zrozumiane

Od powrotu ze Szwajcarii Zochacz konsekwentnie odmawia rozmawiania z Rodzicami po angielsku. Rodzice jej nie naciskają, ciesząc się że chętnie chodzi na lekcje angielskiego i że komentuje w trakcie oglądania angielskie kreskówki.

Wczoraj Mama wzięła Zochacz na kolana i przytuliła mówiąc "You are my favourite daughter (ang. jesteś moją ulubioną córką)". Zochacz zachichotała i odparła "Because you don't have other daughters (ang. bo nie masz innych córek)".

Czyli jak jej pasuje to i rozumie i mówi. Dobrze wiedzieć.

piątek, 25 listopada 2016

Fundamentalne zasady społeczne

Tata musiał zostać dłużej w pracy. Zadzwonił do domu i ze smutną miną wyjaśniał Mamie sytuację mówiąc "Nadal walczymy z tym problemem ...". Przysłuchujący się temu Jachol krzyknął z oburzeniem "Nie wolno walczyć! I nie wolno dłubać w nosie!. Tak mówi ciocia Anetka".

Doprawdy zawód opiekunki w żłobku pełen jest niezwykłych wyzwań.

środa, 23 listopada 2016

Cena ciszy

Wczoraj Pietruszka i Zochacz poprosili Mamę bardzo grzecznie o to żeby mogli sobie w szkolnym sklepiku kupić karty z pokemonami.

Dzisiaj przez pół godziny siedzieli zamknięci w pokoju Pietruszki i negocjowali jak i czym się będą wymieniać. Najlepiej wydane pięć złotych w Mamy życiu.

wtorek, 22 listopada 2016

Jachol i miś

Bladym świtem Jachol wpakował się Mamie do łóżka. Nakrył się kołdrą i zaczął śpiewać "Stary niedźwiedź mocno śpi ...".

Młody niedźwiadek się znalazł.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Tempo nauki

Mama rozmawiała z dziećmi przy kolacji. W pewnej chwili powiedziała coś, z czym Pietruszka zdecydowanie się zgodził mówiąc "Taaaa". Mama spojrzała na niego surowo i powiedziała "Nie taaa tylko .."."Tak!" krzyknął radośnie Jachol.

Dwulatek zrozumiał, a dziewięciolatek ma problemy.

sobota, 19 listopada 2016

Druga najmądrzejsza

Pietruszka powiedział Zochacz coś, co było niezgodne z jej dotychczasową wizją świata. Powtórzyła to Mamie i dodała "I ja Pietruszce wierzę. Bo on jest mądrzejszy ode mnie. Czyli jest najmądrzejszy na świecie.".

Widać Zochacz uważa, że jest druga najmądrzejsza.

piątek, 18 listopada 2016

Pełny zbiór

Dziadek Marian rozmawiał z Mamą o pasji Pietruszki do piłki nożnej. W pewnej chwili spytał czy Pietruszka planuje zostać zawodowym piłkarzem. Mama kiwnęła twierdząco. Dziadek zamyślił się, po czym dodał, że to mimo wszystko Lewandowski jest tylko jeden. "Prawda, ale jest jeszcze Messi i Ronaldo" odparła Mama. Dziadek się zgodził i dodał "Oczywiście, i Krychowiak i Grosicki ...".

"I Kapustka!" krzyknął nagle Jachol, który jeździł autkami po kanapie. Zaskoczeni dorośli spojrzeli na niego i spytali "Kto?". Jachol rozpromienił się i powtórzył z perfekcyjną dykcją "I Kapustka, Kapustka!".

Mama pomyślała, że w sumie Bartosz Kapustka jest od Pietruszki ledwie 8 lat starszy, więc na pewno bliżej mu do niego niż do Messiego. Tylko skąd niespełna trzyletni Jachol to wie?!

www.laczynaspilka.pl

czwartek, 17 listopada 2016

Weryfikacja planów

Tata niedawno zmienił pracę. Ostatnio poinformował rodzinę, że niedługo będzie musiał pojechać na dwa tygodnie do Rosji. I że będzie tam musiał jeździć dość regularnie. Pietruszka kiwnął niecierpliwie głową, po czym zapytał "Ale nie będziemy tam wszyscy na rok jechać?". Tata uspokoił synka, że na to się raczej nie zanosi.

wtorek, 15 listopada 2016

Poetyczna sztafeta

Kiedy kilka lat temu Pietruszka uczył się na pamięć wiersza do szkoły, po kilku dniach ćwiczeń Zochacz zaczęła spontanicznie robić za suflera. W tym tygodniu Zochacz uczy się wierszyka o misiu, który miał urwane uszko. Kiedy wczoraj powtarzała ostatnią zwrotkę

Igła, nitka, rączek para
Naprawimy misia ... (zaraz)

... "za chwilę!" krzyknął Jachol.

poniedziałek, 14 listopada 2016

Trubadur

Jachol nie dobiegł do łazienki zajęty zabawą, w efekcie czego Mama musiała go umyć. W trakcie mycia Jachol podśpiewywał sobie "Moja mama miła, miła. Kupę mi umyła, myła."

Hit dyskotek murowany.

niedziela, 13 listopada 2016

Niezgodne obliczenia

Pietruszka, Zochacz i Jachol wspinali się z Rodzicami na Kopiec Powstania Warszawskiego. Żeby zająć trochę przychówek, Mama zaproponowała żeby policzyli ile jest schodków na sam szczyt. Pietruszka i Zochacz pognali do przodu a na szczycie poinformowali Rodziców, że schodków jest 355.

Kiedy przymierzali się do schodzenia w dół, Mama postanowiła zaryzykować i zaproponowała, żeby Pietruszka policzył czy schodów w dół jest tyle samo co schodów w górę. Pietruszka machnął ręką lekceważąco i odparł "Mama, na stówę jest tyle samo". Jednak kiedy zaczął schodzić, Mama zauważyła że mamrocze coś pod nosem.

Na dole Pietruszka oświadczył z niewyraźną miną, że w dół schodów było tylko 345. Mama uśmiechnęła się promiennie i powiedziała "No widzisz, czyli jednak schodów w górę może być więcej niż w dół". Pietruszka podrapał się po głowie i odparł zakłopotany "No nie. Musiałem się w którąś stronę pomylić".

Mama zadumała się. Jeszcze niedawno uwierzyliby że liczba schodów w obie strony może się różnić. A w najlepszym przypadku zwaliliby winę na kogoś innego. A tu proszę.

piątek, 11 listopada 2016

Cyrkulacja nauki

Przy kolacji, Zochacz opowiadała o tym, że rozmawiali z panią o wodzie. O tym, że woda pada z chmur jako deszcz, potem spływa rzekami do oceanów a następnie paruje i zamienia się w chmurę, z której ponownie pada deszcz lub śnieg.

"No właśnie, nawet małe dzieci to wiedzą!" krzyknął Pietruszka. Po czym dodał "A jak ja tłumaczyłem moim kolegom, żeby nie jedli śniegu to nie chcieli zrozumieć. A przecież jak oni się załatwią i ta woda potem spłynie do morza i wyparuje i potem spadnie jako śnieg, to to oznacza, że oni jedzą własne ... No wiecie ...".

Mama pokręciła głową i wyjaśniła synowi, że choć słuszne jest jego oburzenie na temat jedzenia śniegu to jednak tematy fizjologiczne niekoniecznie powinny być omawiane przy jedzeniu.

P.S. Zochaczowa zerówka omawiała już mapę fizyczną (tereny wyżynne, nizinne, itd.) oraz powstawianie wiatrów pod wpływem różnicy temperatur. Mama jest zachwycona.