sobota, 7 marca 2015

Słodki budzik

Mama upiekła ciasteczka. Wręczyła każdemu członkowi rodziny po jednym a resztę zapakowała do pudełka i oświadczyła z groźną miną "Nie ma mowy żebyście wszystkie zjedli dzisiaj". Dzieci spuściły nos na kwintę, ale Tata z błyskiem w oku oświadczył "Nie ma sprawy. Jachol na pewno znowu obudzi mnie o 5 rano. A wtedy ja zjem wszystkie i rano nie zobaczycie już żadnego".

Kiedy po godzinie rodzina zaczęła się szykować do spania, Pietruszka przytulił mocno Jachola, po czym zapytał rodziców czy może dziś spać z młodszym braciszkiem. Zaskoczona Mama spytała "A co, chcesz go uspokajać w nocy?". Pietruszka pokręcił głową, po czym odparł z chytrym uśmiechem "Nie, chcę mieć pewność że to mnie pierwszego obudzi".

6 komentarzy:

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)