środa, 21 października 2015

Sztućce dla początkujących

Jachol zaczął jeść widelcem. Co więcej, przy obiedzie stanowczo domaga się widelca, a jeśli go nie dostanie to próbuje zwinąć komuś innemu.

Kiedy już dostanie upragniony widelec, z dumą bierze w paluszki kawałek mięsa czy ziemniaka, po czym skrupulatnie nabija go łapką na widelec. Następnie z dumą pakuje widelec do buzi. Eleganckie zachowanie przy stole to podstawa.

8 komentarzy:

  1. :))

    Tak samo zachowała się kiedyś córka znajomej. Podczas eleganckiego wielkanocnego śniadania z gośćmi spoza rodziny wzięła w dwa palce plasterek szynki z talerza, nabiła na położony przy wędlinach widelec i przełożyła na swój talerz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No elegancja Francja ;). U nas zwykle kawałek ziemniaka podczas prób ze 3 razy ląduje na stole :D.

      Usuń
  2. W dzieciństwie dokarmialiśmy z bratem kury sąsiadki, nosząc im na patyku dżdżownice , gdy tato kopał ogródek. Nasza dwuletnia siostra dołączyła do nas, wybierała jednak robale z ziemi raczką, w ręku niosła, potem nawijała na patyk i podawała kurom.
    Lubię bardzo czytać twojego bloga,załuję, że moje dorosłe już dzieci nie mają takiego pamiętnika, a też byłoby co opowiadać. Ucałuj dzieciaki ode mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witamy serdecznie :). Historia z robakami wspaniała. I mam nadzieję, że nasze dzieciaki kiedys się z tego bloga ucieszą :).

      Uściski przekazane.

      Usuń
  3. Cudnie!
    Od czegoś trzeba zacząć, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha , ale nazywa się, że uzywa widelca!!! to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas Ela prześcignęła wszystkich i sztućców zaczęła używać jeszcze przed pierwszymi urodzinami O.o
    O dziwo szło jej całkiem nieźle, a teraz tylko się doskonali :p Coraz mniejszy bajzel przy jej krześle po zjedzeniu, na szczęście. Choć oczywiście szału nie ma.
    A motyw z nabijaniem jedzenia paluszkami na widelec i wsadzaniem do buzi - standard :D Ela miała jeszcze fazę dodatkowo na trzymanie łyżki/widelca w jednej ręce i jedzenie obiadu drugą, wolną łapką... ale żeby nie było, sztućce w ręce były ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)