wtorek, 11 października 2016

Igła prawdziwa

Wracając ze szkoły, Zochacz opowiadała Mamie rozentuzjazmowana "A my dziś uczyliśmy się posługiwać igłą. I to nie plastikową. Tylko taką prawdziwą, jak mamusie szyją guziki tatusiom".

No takie igły są najprawdziwsze.

12 komentarzy:

  1. Eee tam, ja wyszywam taką którą nie da się przyszyć guzika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni robili korale z jarzębiny, igła jednak musiała być ostra :).

      Usuń
  2. Dobrze, że tatusiom mamusie przyszywają, a nie babcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm w naszym domu to tatusie przyszywają mamusiom guziki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podział jest prosty - igła jest Mamy a maszyna do szycia jest Taty :)

      Usuń
  4. To już wiem do czego służą prawdziwe igły. Okazuje się, że ja częściej używam tych nieprawdziwych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś to i ja używałam różnych ... Ale jeszcze kiedyś wrócę!

      Usuń
  5. To chyba podobne zajęcia mają, bo Niuniek przyszedł tak pokłuty z narzekaniem, że pani im dała babską robotę, że pół dnia lamentował...

    OdpowiedzUsuń
  6. :) a te guziki tylko tatusiom? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooo guziki komu trzeba, ale ostatnio tatusiom głównie ;)

      Usuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)