Wracając ze szkoły, Zochacz opowiadała Mamie rozentuzjazmowana "A my dziś uczyliśmy się posługiwać igłą. I to nie plastikową. Tylko taką prawdziwą, jak mamusie szyją guziki tatusiom".
No takie igły są najprawdziwsze.
Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...
wtorek, 11 października 2016
poniedziałek, 10 października 2016
Raport z dnia
Ponad dwa lata temu, Rodzice wprowadzili zasadę, iż przy kolacji każdy opowiada o dwóch rzeczach które wydarzyły się danego dnia. Co do zasady powinny to być dwie rzeczy, które się danej osobie najbardziej podobały, choć czasem są to rzeczy które się jednak nie podobały.
Ponieważ na początku tej tradycji Jachol miał trzy miesiące, z oczywistych względów nie wnosił nic do rodzinnej wymiany wrażeń. Kiedy dziś wieczorem Mama jak co dzień spytała "To kto dziś zaczyna?", zamiast zwyczajowego przerzucania na osobę z boku, tak by mieć czas na zastanowienie, Mama usłyszała pełne niecierpliwości "Ja! Jaś!".
Wszyscy spojrzeli zdumieni na Jachola, a Mama usiadła obok niego i powiedziała "No to dziś zaczyna Jachol". Jachol uśmiechnął się z dumą i oświadczył "Jaś w ziobku. Z Beniem. Autkami brum brum.". Po czym dodał "I obiadek. Ziupka i desejek". A następnie potoczył wzrokiem po rodzinie, żeby upewnić się że wszyscy są pod należytym wrażeniem.
Byli.
Ponieważ na początku tej tradycji Jachol miał trzy miesiące, z oczywistych względów nie wnosił nic do rodzinnej wymiany wrażeń. Kiedy dziś wieczorem Mama jak co dzień spytała "To kto dziś zaczyna?", zamiast zwyczajowego przerzucania na osobę z boku, tak by mieć czas na zastanowienie, Mama usłyszała pełne niecierpliwości "Ja! Jaś!".
Wszyscy spojrzeli zdumieni na Jachola, a Mama usiadła obok niego i powiedziała "No to dziś zaczyna Jachol". Jachol uśmiechnął się z dumą i oświadczył "Jaś w ziobku. Z Beniem. Autkami brum brum.". Po czym dodał "I obiadek. Ziupka i desejek". A następnie potoczył wzrokiem po rodzinie, żeby upewnić się że wszyscy są pod należytym wrażeniem.
Byli.
sobota, 8 października 2016
Mnemotechnika
Mama poprosiła Zochacz żeby zrobiła coś o ósmej. Po czym spytała córkę, czy wie jak wygląda cyfra osiem na wyświetlaczu zegara. Zochacz kiwnęła energicznie i odparła "Tak, wygląda jak zakręcony wąż strażacki. A siedem wygląda jak czapka policjanta. Dlatego telefon do straży pożarnej to dziewięć dziewięć osiem a do policji dziewięć dziewięć siedem. Nasza pani nam to w szkole tłumaczyła".
Grunt to dostosować przekaz do możliwości pojmowania słuchaczy.
Grunt to dostosować przekaz do możliwości pojmowania słuchaczy.
piątek, 7 października 2016
Choroby i rozwój
Zochacz wstała rano z lekkim katarem. Wydmuchała nos starannie, po czym oświadczyła "Mam katar i mały kaszelek. Ale mogę iść do szkoły. Bo ja się chcę rozwijać!".
Jeszcze miesiąc temu, gdy zaczynał się rok szkolny, Rodzice byli pewni, że decyzja o posłaniu Zochacz do zerówki a nie do pierwszej klasy jest słuszna i uzsadniona tym, że interesuje ją tylko zabawa. A tu proszę - miesiąc w szkole i okazuje się, że interesuje ją przede wszystkim rozwój.
Jeszcze miesiąc temu, gdy zaczynał się rok szkolny, Rodzice byli pewni, że decyzja o posłaniu Zochacz do zerówki a nie do pierwszej klasy jest słuszna i uzsadniona tym, że interesuje ją tylko zabawa. A tu proszę - miesiąc w szkole i okazuje się, że interesuje ją przede wszystkim rozwój.
czwartek, 6 października 2016
Plan na krokodyla
Jachol przyniósł do pokoju poduszkę z kanapy i powiedział "To jest łódka". Mama uśmiechnęła się i powiedziała "I co, popłyniemy nią na wyprawę do Afryki?". Jachol energicznie potwierdził. Mama postanowiła więc upewnić się w kwestii bezpieczeństwa wyprawy "A co zrobimy jak spotkamy krokodyle?". Jachol rozpromienił się i odparł bez wahania "Zjemy je!".
Mama od razu poczuła się pewniej.
Mama od razu poczuła się pewniej.
wtorek, 4 października 2016
Powody braku zrozumienia
Zochacz, podobnie jak starszy brat, lubi matematykę. Rodzice zapisali ją więc na zajęcia gdzie można się przekonać, że matematyka jest fajna. Do wyboru była grupa dla przedszkolaków i grupa dla 6-7 latków. Zochacz nie ma jeszcze skończonych 6 lat, ale Rodzice postanowili zapisac ją jednak do tej drugiej.
Kiedy Zochacz wróciła do domu po pierwszych zajęciach, Mama spytała ją z lekkim niepokojem "I jak tam córeczko, wszystko zrozumiałaś?". Zochacz wzruszyła ramionami i odparła "No pewnie. Przecież tam nic nie mówili po angielsku".
Kiedy Zochacz wróciła do domu po pierwszych zajęciach, Mama spytała ją z lekkim niepokojem "I jak tam córeczko, wszystko zrozumiałaś?". Zochacz wzruszyła ramionami i odparła "No pewnie. Przecież tam nic nie mówili po angielsku".
poniedziałek, 3 października 2016
Wielkość (ma znaczenie)
Jachol wyprosił u Mamy ciasteczka. Kiedy już Mama wstawiła je do piekarnika, Jachol przyszedł do kuchni i zajrzał do środka, po czym spytał "Mamusia zrobiła małe ciasteczka dla Jasia?". Mama uśmiechnęła się i powiedziała "Zrobiłam duże ciasteczka. Bo Jaś jest duży". Jachol stanął na paluszkach, wypiął pierś i oświadczył "Jaś wieeeelki!".
Że też Mama nie wiedziała o tym kiedy wybierała szklankę ktorą wycinała ciasteczka.
Że też Mama nie wiedziała o tym kiedy wybierała szklankę ktorą wycinała ciasteczka.
sobota, 1 października 2016
Zaskakujący zwierz
Pietruszka, Zochacz i Jachol jechali samochodem przez las. W pewniej chwili, Tata powiedział "To jest Biebrzański Park Narodowy." Po czym spytał dzieci jak się nazywa najważniejsze zwierzę które tam żyje. "Biebrz?" odparł Pietruszka nie odrywając oczu od książki. "Synu!" huknęła Mama. "Łoś, oczywiście łoś" szybko poprawił się Pietruszka.
Mama planuje ogłosić konkurs plastyczny na portret biebrza. Czuje intuicyjnie, że może to być bardzo interesujący okaz fauny.
Mama planuje ogłosić konkurs plastyczny na portret biebrza. Czuje intuicyjnie, że może to być bardzo interesujący okaz fauny.
piątek, 30 września 2016
Oczekiwane oczekiwanie
Mama kładła Jachola spać. Kiedy przytuliła go na dobranoc, synuś objął ją ramieniem za szyję i wymruczał sennym głosem "Mamusia poczeka". Mama uśmiechnęła się i spytała na co ma poczekać. "Aż Jaś obudzi" odparł synek.
No tak. Jachol nie prosi przecież żeby Mama z nim spała, wiadomo że na to jest za duży. On tylko prosi, żeby poczekała aż się obudzi.
No tak. Jachol nie prosi przecież żeby Mama z nim spała, wiadomo że na to jest za duży. On tylko prosi, żeby poczekała aż się obudzi.
środa, 28 września 2016
Źródła pożywienia
Podczas wizyty na wsi, Pietruszka i Zochacz próbowali wejść do chlewika żeby przywitać się ze świnkami. Mama wyjaśniła im, że w chlewiku już nie ma świnek. Zaskoczony Pietruszka spytał czemu, Mama wyjaśniła mu więc, że zostały zjedzone. Zochacz otworzyła szeroko oczy i spytała przez kogo. Mama pokazała palcem na córkę i odparła "Przez ciebie. A myślisz że z czego robi się słoninkę?". Zochacz rozłożyła ręcę i powiedziała z lekkim zawahaniem w głosie "Ze słoni?".
Oj to duża słoninka by była.
Oj to duża słoninka by była.
wtorek, 27 września 2016
Pan Jan
Jachol biega po domu i śpiewa "Panie Janie". Kiedy ktoś się zapyta gdzie jest pan Jan, staje, dumnie wypina pierś i mówi "Tutaj".
poniedziałek, 26 września 2016
Śliweczka
Zochacz jechała w odwiedziny do Dziadka Wacka, na wieś. Mama zaproponowała, żeby założyła granatowe spodnie. Zochacz spojrzała na nią z nieszczęśliwą minką i spytała, czy nie mogłaby założyć jednak różowych. Mama westchnęła i spytała ją dlaczego. Zochacz zastanawiała się chwilę, po czym odparła, że dlatego że jest dziewczynką. Mama machnęła więc ręką na wykrywalność brudu i zgodziła się na zestaw różu z fioletem.
Na miejscu okazało się, że Zochacz powiedziała tylko pół prawdy. Otóż kiedy chcesz podejść śliwki, musisz myśleć i wyglądać jak śliwka.
Na miejscu okazało się, że Zochacz powiedziała tylko pół prawdy. Otóż kiedy chcesz podejść śliwki, musisz myśleć i wyglądać jak śliwka.
sobota, 24 września 2016
Gotowość alarmowa
Jachol pędził na rowerku biegowym. W pewnej chwili przewrócił się. Zochacz podbiegła do niego i spytała "Wszystko w porządku? Bo jeśli nie to będę musiała zadzwonić na 999.". Po czym zerknęła ukradkiem na Tatę i dodała "A jakby cię porwali to dzwoniłabym na 997. A 998 jest do strażaków".
Tata skinął głową z aprobatą.
Tata skinął głową z aprobatą.
piątek, 23 września 2016
Jaka to melodia?
Od dwóch dni Jachol tańczy i śpiewa. Przy czym jedyne słowo jakiego używa wyraźnie to "siedem". Zagadka dla Szanownych Czytelników - co tańczy Jachol?
Podpowiedź: Tańcząc, Jachol trzyma się pod boczki i przemieszcza krokiem dostawnym.
Podpowiedź: Tańcząc, Jachol trzyma się pod boczki i przemieszcza krokiem dostawnym.
środa, 21 września 2016
Know-how produkcyjny
Zochacz ostatnio dopytuje się jak produkowane są różne rzeczy. Czasami wyzwania które stawia Rodzicom są dość wysokie. Na przykład wczoraj spytała "A jak się robi gwiazdy?".
wtorek, 20 września 2016
Poganiacz
Tata wyjął z torby na zakupy pudełko malin, po czym zawołał "Ktoś ma ochotę na maliny?". Mama była w łazience, ale odkrzyknęła że chce, licząc po cichu że kilka zostanie do chwili gdy wyjdzie. Wtedy w korytarzu rozległ się tupot małych stópek, po czym za drzwiami łazienki Mama usłyszała ponaglający głos Jachola "Mama, bieg!".
Nawet Jachol wie, że maliny znikają w domu z prędkością światła.
Nawet Jachol wie, że maliny znikają w domu z prędkością światła.
poniedziałek, 19 września 2016
Froterka
Pietruszka, Zochacz i Jachol uczestniczyli niedawno w chrzcie swojej najmłodszej kuzynki. Podczas ogłoszeń parafialnych ksiądz dziękował mieszkańcom bloku przy ulicy X za sprzątanie kościoła w sobotę. Mama czekała z zapartym tchem aż doda "I specjalne podziękowania dla chłopca w białej koszuli, który przez całe kazanie pracowicie froterował nią posadzkę".
sobota, 17 września 2016
Znany autobus
Tata rozmawiał z Pietruszką o motoryzacji, odpytując go z tego z jakiego kraju pochodzą poszczególne marki samochodów. Pod koniec Pietruszka spytał jakie samochody są z Polski. Tata odpowiedział, że w tej chwili właściwie nie ma polskiej marki samochodów. Za to Polska słynne z autobusów. Po czym spytał syna "Jaki znasz polski autobus?". Pietruszka nie zastanawiał się długo "185, który jeździ na pętlę Górczewska".
Bez wątpienia musi on być słynny na całą Europę.
Bez wątpienia musi on być słynny na całą Europę.
piątek, 16 września 2016
Szczegóły
Tata opowiadał o czymś, mówiąc, że nie będzie wdawał się w szczegóły. Nagle oczy Zochacz rozbłysły i zawołała "A my też w klasie mamy szczegóły!". Widząc zaskoczony wzrok Rodziców dodała "Naprawdę mamy. Że pracujemy w ciszy, że nie biegamy i że nie psujemy innym pracy".
"Macie reguły?" upewnił się Tata.
"Macie reguły?" upewnił się Tata.
czwartek, 15 września 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)
