wtorek, 1 marca 2016

Wspólna odsiadka

Zochacz narozrabiała solidnie. Zdenerwowany Tata odesłał ją do jej pokoju i zapowiedział że ma z niego nie wychodzić przez godzinę. Po trzech minutach Pietruszka stanął przed Tatą i powiedział poważnym głosem "Powiedziałeś że ona nie może wychodzić z pokoju. Ale nie powiedziałeś że ja nie mogę siedzieć tam z nią."

Pismo mówi "byłem więźniem a odwiedziliście mnie". Braterska miłość jest kwintesencją biblijnych błogosławieństw.

8 komentarzy:

  1. Już nie raz przekonałam się, że do dziecka trzeba mówić bardzo precyzyjnie, bo nasze słowa mogą się na nas zemścić :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. no tak, to się Tata doigrał! Srogą miał karę - całą godzinę siedział sam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochane te wasze dzieciaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pietruszka, to prawdziwy rycerz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)