niedziela, 1 maja 2016

Niespodziewane języki

Przez kilka tygodni grupa Zochacz uczyła się tradycyjnych tańców, które miała pokazać całej szkole na piątkowej akademii. Po wydarzeniu nauczycielka przesłała krótki filmik. Kiedy rodzice go odpalili zobaczyli grupkę 6-latków tańczących i śpiewająch pod wodzą nauczyciela od WF. Po chwili Mama zorientowała się, że Zochacz podśpiewuje sobie pod nosem w języku który nijak nie przypomina żadnego z języków europejskich.

Jadąc do Szwajcarii rodzice liczyli na to że dzieci nauczą się angielskiego. I może ciut niemieckiego. Ale nie spodziewali się zupełnie że będzie sobie nucić w Aszanti

4 komentarze:

  1. Podróże kształcą.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może to jakaś współczesna odmiana esperanto:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to zdecydowanie był (albo przynajmniej miał być) jakiś dialekt z Ghany.

      Usuń
  3. A ile jeszcze przed Wami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)