piątek, 10 czerwca 2016

Niedźwiadkowo

Wracając ze szkoły Pietruszka opowiadał Tacie o tym jak w trakcie meczu na przerwie drużyny zrobiły się nierówne i Tycjan nalegał żeby Mason grał w drużynie Pietruszki, tak aby było po równo. Po czym dodał "Ale Mason słabo gra, więc dla naszej drużyny to by była misiowa przysługa".

Skoro zrobiło ją dziecko to nie mogła być przecież niedźwiedzia.

2 komentarze:

  1. :)
    Logika zachwyca. A to ciągle początki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita jest ta dziecięca logika :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)