środa, 13 września 2017

Kiełbasa niezgody

Od czasu do czasu, po zajęciach z akrobatyki Mama zabiera Zochacz i jej amerykańską przyjaciółkę do domu, żeby dziewczyny się pobawiły. Pewnym rytuałem stało się już, że kiedy przychodzi pora na kolację, Jossie prosi "Can I have kiełbasa? (and. czy mogę prosić o kiełbasę)".

Ostatnio w trakcie kolacji, Tata zagadnął Jossie czy ona też uczy się jakiegoś obcego języka, na przykład polskiego. Z buzią pełną kabanosów, Jossie odparła "Polskiego nie. Ale w piątki zawsze mówimy w domu po hebrajsku".

Tata rzucił Mamie spanikowane spojrzenie. Te wieprzowe kabanosy nie wyglądąły na koszerne.

P.S. Szczęśliwie tata Jossie uspokoił Rodziców, że nie przeszkadza mu, że corka je wieprzowinę w gościach.

4 komentarze:

  1. Dobrze, że Tata się nie zakrztusił kabanosami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W grupie, którą prowadzę mamy Adama- dwuletniego Muzułmanina. Jego Mama, zapisując Go, poprosiła, aby nie jadł w przedszkolu żadnego mięsa. Pewnie takie działanie prewencyjne, gdyby na obiad miały być schabowe...
    Swoją drogą- przemiła jest ta dwójka. Fatima przyjechała z Adamem z Monachium, ponieważ na naszym uniwersytecie pisze doktorat. Dlatego znalazła Adamowi przedszkole na miesiąc, aby móc się temu poświęcić. Jest bardzo troskliwą i opiekuńczą Mamą, miło na Nich patrzeć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się pytałam czy są rzeczy których nie moze jesc (bardziej pod kątem uczuleń) ale tata powiedział zw może wszystko...

      Usuń

Dziękujemy za wszystkie komentarze :)