Prawdopodobnie każdy rodzic pięciolatka choć raz w życiu powiedział "Ho ho ho, świetnie znasz się na dinozaurach, pewnie zostaniesz paleontologiem!". Przyglądając się efektom pracy Jachola, na której spędził cały niedzielny poranek, Mama zastanawia się czy akurat u nich w domu ta przepowiednia się nie sprawdzi.
Praca w pełni samodzielna, w oparciu o najukochańszy
Atlas Przygód Dinozaurów. Mama pomagała przy przeciąganiu sznureczka przez dziurki.
 |
Rodzina Triceratopsów na spacerze, w tle góry |
 |
Tyranozaur goni Edmontozaura, w tle wybuchają wulkany |
 |
Pterodaustro zgubiło jedną literkę przy przepisywaniu |
 |
Argentynozaur wyciąga długą szyję do tyłu żeby sięgnąć po listki z czubków drzew |
 |
Caiuajary były stadne i żywiły się owocami |
 |
Ukochany Mozazaur, władca mórz, pieszczotliwie zwani Mozi |
 |
Strona tytułowa a na niej Llelynazaura, czarno-biały dinozaur który miał metr wzrostu ("to tak jak ja!") |
I efekt końcowy.
Jak na pieciolatka jest to wyjatkowa znajomosc tematu i super prace.
OdpowiedzUsuńW Atlasie jest koło 30-40 dinozaurów. Jachol każdego rozpoznaje (nie umie jeszcze czytać), wie co jadł, dla większości potrafi podać rodzinę do której należy. Sam twierdzi że jak dorośnie to będzie szukał nowych nieodkrytych jeszcze dinozaur i jak znajdzie jakiegoś z rogiem na głowie to go nazwie Ołówkozaur :).
UsuńFantastyczne. U nas nie było fazy dinozaurów i pewnie dlatego niektórych nie znam. Będę wyglądać wieści o odkryciu Ołówkozaurów.
OdpowiedzUsuńświetny pomysł i wykonanie! Mega! Jutro pokaże Marcelinie :)))
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem rysunkow. Brawo. Pasja znana i nam. Ja język sobie łamię, Tygrys nie ma problemu.
OdpowiedzUsuńZeby zostac paleontologiem z prawdziwego zdarzenia, Jachol bedzie musial wyjechac z Kraju. Moja kuzynka skonczyla archeologie i w Polsce wykopywali wylacznie stare, zakonne cmentarze i czaszki dawno pogrzebanych mnichow. Zadnych dinozaurow niestety. :D
OdpowiedzUsuń