Jachol wdrapał się na największą zjeżdżalnię na placu zabaw. Zjechał w dół z taką prędkością aż go wyrzuciło do przodu w piach. Wstał, otrzepał się i powiedział rozmarzonym głosem "Magia ...".
Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...
wtorek, 13 września 2016
poniedziałek, 12 września 2016
Ojcowskie smakowitości
Tata usiadł przy stole z solidną porcją mięsa na talerzu i oświadczył "Tatar jest najlepszy z kaparami". Pietruszka który był nieco zajęty własnymi myślami przebudził się nagle i spytał zaskoczony "Tata jest najlepszy z kaparami?".
Mama stanowczo twierdzi, że Tata najlepszy jest z Mamą.
Mama stanowczo twierdzi, że Tata najlepszy jest z Mamą.
niedziela, 11 września 2016
Samo-opadanie
Niosąc kubek do stołu Zochacz wylała wodę na podłogę. Pokręciła głową i stwierdziła z rezygnacją w głosie "Ręce opadają ze mną".
Jakie to wygodne kiedy matka nie musi nawet nic mówić.
Jakie to wygodne kiedy matka nie musi nawet nic mówić.
piątek, 9 września 2016
Tytuł płatności
Jachol bardzo lubi książeczkę o policji. Szczególnie fragment o drogówce zatrzymującej tuż za miastem rajdowców. Kiedy ostatnio Rodzice kupowali mu nowe buty, Mama wzięła Jachola za rękę i powiedziała "Chodźmy już. Tata jeszcze tylko zapłaci". Jachol rozpromienił się i spytał z zachwytem w głosie "Mandat?".
Patrząc na ceny obuwia dziecięcego i taryfikator mandatów Tata musiał chyba zawracać na podwójnej ciągłej.
Patrząc na ceny obuwia dziecięcego i taryfikator mandatów Tata musiał chyba zawracać na podwójnej ciągłej.
czwartek, 8 września 2016
Wieczność
Zochacz spytała co się dzieje z człowiekiem po śmierci. „Przecież wiesz” odparł Tata. Zochacz kiwnęła głową i powiedziała „No tak. Źli pójdą do piekła a dobrzy do Królestwa Niebieskiego”. Po czym dodała „A co się dzieje w piekle?”. Mama spojrzała na nią poważnie i wyjaśniła „W piekle człowiek jest samotny. Zupełnie samiusieńki i sam. Nie ma tam mamy, nie ma taty, nie ma nikogo. Już zawsze.” Zochacz otworzyła szeroko oczy i zamilkła. Po chwili spytała ponownie „Ale przecież na pewno będą tam inni ludzie którzy trafili do piekła więc nie będzie się samemu”. Tata pokręcił głową i powiedział, że nawet jeśli będzie tam ludzi dużo to każdy będzie tam sam. „To straszne” westchnęła Zochacz.
Nawet dziecko wie, że nawet towarzystwo potępionych lepsze niż wieczna samotność.
Nawet dziecko wie, że nawet towarzystwo potępionych lepsze niż wieczna samotność.
środa, 7 września 2016
Właściwa strona ortografii
Ponieważ przez ostatni rok Pietruszka właściwie nie pisał (i niewiele czytał) po polsku, Mama trochę się martwi jak odnajdzie się ponownie w polskiej szkole. Ostatnio kiedy usłyszała Pietruszkę mówiącego "Tom stronom", postanowiła kuć żelazo póki gorące i spytała "A jak się pisze tą stroną"? Pietruszka zamyślił się chwilkę, po czym spytał z chochlikami w oczach "Ale którą stroną?".
poniedziałek, 5 września 2016
Definicja sprawiedliwego podziału
Tata tłumaczył Zochacz co to jest dzielenie. Spytał więc "Gdybym pociął pizzę na 6 kawałków i miałbym ją podzielić po równo to ile kawałków każde z was by dostało?". Zochacz nie miała wątpliwości, że po dwa.
W tym momencie wtrącił się Pietruszka "Wcale nie. Powinieneś dać trzy mnie, dwa Zochacz i jeden Jacholowi. Bo ja mam największy brzuch, więc tak by było sprawiedliwie.".
Cóż, nie od przedwczoraj Mama powtarza dzieciom, że sprawiedliwie to nie znaczy po równo. Widać poczucie sprawiedliwości promieniuje nawet na matematykę.
W tym momencie wtrącił się Pietruszka "Wcale nie. Powinieneś dać trzy mnie, dwa Zochacz i jeden Jacholowi. Bo ja mam największy brzuch, więc tak by było sprawiedliwie.".
Cóż, nie od przedwczoraj Mama powtarza dzieciom, że sprawiedliwie to nie znaczy po równo. Widać poczucie sprawiedliwości promieniuje nawet na matematykę.
niedziela, 4 września 2016
Odmiana przez "k"
Jachol mówi coraz więcej, próbuje jednak czasem ułatwić sobie życie. Ostatnio prawie wszystkie słowa kończą się więc na "k". Jest więc Jajak (Jachol), Pepek (Pietruszka), Zosiak (Zochacz) oraz Tatak i Mamak. Jest w tym bardzo konsekwentny, w szczególności jeśli chodzi o odmianę przez przypadki. Mówi więc "Nie ma Mamaka".
sobota, 3 września 2016
Podsumowanie wakacji
Mama zwykle na początku września stara się zrobić małe podsumowanie wakacji, tak by zamknąć w jednym poście najlepsze wspomnienia. W tym roku z gąszczu zdarzeń zabawnych i strasznych Mama postanowiła zapisać trzy, które chciałaby zatrzymać.
- Poszukiwanie z Jacholem ślimaków w trawie na poboczu drogi. I żuczków. I dżdżownic. I to, że kiedy znaleźli dużego ślimaka-tatę i ślimaka-mamę, po czym malutkiego ślimaka-jachola oraz średniego ślimaka-pietruszkę, nie opuścili posterunku przez dziesięć minut dopóki nie znaleźli ślimaka-zochacza. W końcu Mama już od dawna wie, że stado musi być w komplecie.
- Wyprawę rowerową z Zochacz, w czasie której zaczęło kropić. I wtedy Zochacz zarządziła przywoływanie Słońca. Po czym obie z Mamą jechały na rowerach przez las śpiewając głośno "Słoneczko nasze rozchmurz buzię ...". I rozchmurzyło.
- Wspólne polowanie z Pietruszką. W trakcie którego złapał dla Mamy Rattata.
Wielkie Szczęście to suma małych radości.
czwartek, 1 września 2016
Wspólny krok
1854 postów temu, kiedy Mama zaczynała pisać bloga, Pietruszka miał 22 miesiące a Zochacz i Jachol byli jeszcze w mglistych planach. Dzisiaj Pietruszka poszedł do czwartej klasy, Zochacz zaczęła szkolną zerówkę a Jachol jest w najstarszej grupie żłobka.
Mama zupełnie nie wie kiedy i jak to się stało. Nadal nie bardzo w to wierzy. Wie tylko, że w zeszłym tygodniu kupiła nowe buty sobie i synowi.
Mama zupełnie nie wie kiedy i jak to się stało. Nadal nie bardzo w to wierzy. Wie tylko, że w zeszłym tygodniu kupiła nowe buty sobie i synowi.
środa, 31 sierpnia 2016
Narzędzia konsumpcyjne
Zochacz nałożyła sobie na stołówce obiad. Przyniosła go do stołu i rozsiadła się zadowolona. Tata spojrzał znacząco w kierunku koszyka ze sztućcami i spytał "A czym będziesz jadła córko?". Zochacz uśmiechnęła się uprzejmie i odparła "Buzią oczywiście".
Koncepcja niby słuszna. Choć wymagałaby wymiany talerza na korytko.
Koncepcja niby słuszna. Choć wymagałaby wymiany talerza na korytko.
wtorek, 30 sierpnia 2016
Korek wodny
Tata zabrał Pietruszkę i Zochacz na wyprawę kajakową. Kiedy nie wracali, Jachol zaczął się niecierpliwić i dopytywać Mamy czy są daleko i czy już niedługo wracają. Mama wyjaśniła mu, że nie są daleko, ale że jeszcze im to chwilę zajmie. "Korek ..." powiedział Jachol współczująco.
Prawdziwe dziecko miasta.
Prawdziwe dziecko miasta.
niedziela, 28 sierpnia 2016
Zaginiony klucz
Zochacz nawijała intensywnie od dłuższego czasu. W końcu Mama jęknęła "Zochacz, nie mogłabyś dla odmiany być przez chwilę cicho?". Zochacz pokręciła głową i odparła przepraszającym tonem "Nie wzięłam klucza do mojej gadaczki więc nie mogę jej zamknąć i być cicho".
Zna ktoś dobrego ślusarza?
Zna ktoś dobrego ślusarza?
sobota, 27 sierpnia 2016
Gra wysokiego ryzyka
Podczas gry w tysiąca Mama miała musik i niestety słabe karty. Kiedy zaczęła grać, Tata upewnił się ile gra. "Milion pięćset sto dziewięćset" mruknęła Mama. "To ryzykowne" skomentowała z pełną powagą Zochacz.
Bez wątpienia.
Bez wątpienia.
czwartek, 25 sierpnia 2016
Uj
Jachol zbiera nowe słowa jak dojrzałe wiśnie w sadzie. Nadal czasem na jednak problemy z wymową. Na przykład kiedy coś mu nie smakuje woła stanowczo "Fuj!". Tylko że jego "f" brzmi zupełnie jak "ch".
I ta mina wszystkich gości na stołówce kiedy dwulatek stanowczo kontestuje zaproponowane mu śniadanie.
I ta mina wszystkich gości na stołówce kiedy dwulatek stanowczo kontestuje zaproponowane mu śniadanie.
wtorek, 23 sierpnia 2016
Kara straszliwa
Mama opowiadała ostatnio Dzieciom o tym, jakie miewała zachcianki kiedy była z nimi w ciąży - o śledziach których domagał się Pietruszka, o ulubionej czekoladzie Zochacz i oczywiście o winogronach Jachola.
Tata bardzo śmiał się zwłaszcza ze śledzi które jadła w pierwszej ciąży, pomimo tego, że za nimi nie przepada. Mama pokiwała głową, po czym popatrzyła z ukosa na Pietruszkę i powiedziała "Przy najbliższej okazji koniecznie musisz zjeść śledzia. Za karę że ja przez ciebie musiałam jeść".
Pietruszka pomysł ten gwałtownie oprotestował, mówiąc że to niesprawiedliwe że tylko on ma dostać jakąś karę. Zochacz natychmiast poparła brata i powiedziała "Ja się zgadzam z Pietruszką, ja też powinnam mieć karę. Poproszę o tabliczkę czekolady!".
I jak tu nie mówić że rodzeństwo to skarb?
Tata bardzo śmiał się zwłaszcza ze śledzi które jadła w pierwszej ciąży, pomimo tego, że za nimi nie przepada. Mama pokiwała głową, po czym popatrzyła z ukosa na Pietruszkę i powiedziała "Przy najbliższej okazji koniecznie musisz zjeść śledzia. Za karę że ja przez ciebie musiałam jeść".
Pietruszka pomysł ten gwałtownie oprotestował, mówiąc że to niesprawiedliwe że tylko on ma dostać jakąś karę. Zochacz natychmiast poparła brata i powiedziała "Ja się zgadzam z Pietruszką, ja też powinnam mieć karę. Poproszę o tabliczkę czekolady!".
I jak tu nie mówić że rodzeństwo to skarb?
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Lista zakupów
Jachol jest nieduży jak na swój wiek (choć tak naprawdę jest zupełnie w normie, tylko rodzeństwo jest dużo większe niż rówieśnicy), w dodatku nie mówi jeszcze płynnie (choć tak naprawdę to mówi sporo, tylko Zochacz mówiła dużo wcześniej niż książki przewidują). W dodatku jest najmłodszy z trójki rodzeństwa i sam o sobie mówi Jajak. Wszyscy miewają więc czasem tendencję do niedoceniania go, zakładając że jest jeszcze malutki i niewiele rozumie.
Kiedy więc Dziadek chciał dyskretnie ustalić z Babcią, że wybiera się do sklepu żeby kupić Wnukom coś do jedzenia, nie zorientował się nawet że Jachol jest w pobliżu, dopóki nie usłyszał stanowczego "I danio Jajaka!".
No bo swojego interesu pilnować trzeba. Kto wie czy Dziadek nie zapomniałby o danio dla Jachola?
Kiedy więc Dziadek chciał dyskretnie ustalić z Babcią, że wybiera się do sklepu żeby kupić Wnukom coś do jedzenia, nie zorientował się nawet że Jachol jest w pobliżu, dopóki nie usłyszał stanowczego "I danio Jajaka!".
No bo swojego interesu pilnować trzeba. Kto wie czy Dziadek nie zapomniałby o danio dla Jachola?
sobota, 20 sierpnia 2016
Rozwiązanie analogowe
Rodzice zadzwonili do Dzieci będących na wakacjach z Babcią. Ponieważ padało, chcieli się upewnić, że nie nudzą się a tym samym nie są zbyt uciążliwi dla Babci. Pietruszka uspokoił ich, że on się nie nudzi bo stara się pobić własne rekordy w pasjansa.
Rodzice spojrzeli po sobie podejrzliwie, po czym Mama spytała "Ale synku, na czym ty grasz w tego pasjansa? Przecież nie masz tam ani komputera ani tabletu ani komórki.". Pietruszka odparł spokojnie "No jak to na czym. Na stole. Kartami normalnymi".
Mama zdążyła już prawie zapomnieć jaka to frajda układać prawdziwego pasjansa w deszczowy wakacyjny dzień.
Rodzice spojrzeli po sobie podejrzliwie, po czym Mama spytała "Ale synku, na czym ty grasz w tego pasjansa? Przecież nie masz tam ani komputera ani tabletu ani komórki.". Pietruszka odparł spokojnie "No jak to na czym. Na stole. Kartami normalnymi".
Mama zdążyła już prawie zapomnieć jaka to frajda układać prawdziwego pasjansa w deszczowy wakacyjny dzień.
czwartek, 18 sierpnia 2016
Protesty wielojęzyczne
Pietruszka, Zochacz i Jachol pojechali z Babcią i Dziadkiem nad morze. Bawili się dobrze, czasem aż za dobrze. Szczególnie Jachola ciężko było wyciągnąć z wody. Kiedy żadne próby tłumaczenia nie pomagały, Dziadek po prostu brał go pod pachę i wynosił. A wtedy nieodmiennie z jacholowej piersi rozlegało się rozpaczliwe "Why? Why? Nein! Nein!".
Niestety za każdym razem okazywało się, że Dziadek, choć niby poliglota, nijak wnuka nie rozumie.
Niestety za każdym razem okazywało się, że Dziadek, choć niby poliglota, nijak wnuka nie rozumie.
wtorek, 16 sierpnia 2016
Raport z drogi
Nasza szwajcarska przygoda zakończyła się wysokim C. C jak Zermatt.
Przeprowadzka zakończona sukcesem, choć musimy jeszcze trochę ochłonąć. Bez wątpienia jednak, cytując klasyka, it was a very good year ...
P.S. Dziękujemy za wszystkie pozdrowienia i życzenia. Mama ma duże blogowe zaległości ale będzie stopniowo nadrabiać.
Przeprowadzka zakończona sukcesem, choć musimy jeszcze trochę ochłonąć. Bez wątpienia jednak, cytując klasyka, it was a very good year ...
P.S. Dziękujemy za wszystkie pozdrowienia i życzenia. Mama ma duże blogowe zaległości ale będzie stopniowo nadrabiać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

