Jak już czytelnicy wiedzą, od niedawna nasza rodzina mieszka w Szwajcarii. Kiedy dzieci po raz pierwszy jechały z lotniska do swojego nowego domu, zgodnie stwierdziły, że Szwajcaria pod wieloma względami przypomina Polskę. Największą różnicą są tunele wijące się pod górami. Kiedy samochód wynurzył się z mającego ponad cztery kilometry tunelu i wreszcie można było zobaczyć słońce, Zochacz wzruszyła ramionami i powiedziała "Jak znam życie to zaraz będzie jeszcze jeden tunel."
I faktycznie, był.
Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
sobota, 22 sierpnia 2015
Wielki ptak
Przy okazji wakacyjnych podróży, Pietruszka, Zochacz i Jachol zawitali wraz z rodzicami do małego zoo. Kiedy weszli Mama zawołała "Patrzcie, tam jest struś!".
Pietruszka zamarł w pół kroku, po czym spojrzał osłupiały na Mamę i powiedział "To jest emu a nie struś. Przecież ma niebieską szyję".
Ten, tego, dla wszystkich którzy nie wiedzieli - instrukcja obrazkowa.
Pietruszka zamarł w pół kroku, po czym spojrzał osłupiały na Mamę i powiedział "To jest emu a nie struś. Przecież ma niebieską szyję".
Ten, tego, dla wszystkich którzy nie wiedzieli - instrukcja obrazkowa.
piątek, 21 sierpnia 2015
Najprostsze rozwiązanie
Jachol polubił zabawę tzw. sorterem - do pudełka którego pokrywka ma wycięte kształty trzeba wrzucić klocki w kształcie figur geometrycznych. Jachol precyzyjnie pakuje kółko, po chwili trójkąt. Kiedy zacina się na kwadracie wzrusza ramionami, po czym podnosi pokrywkę i wrzuca klocek do środka.
Proste? Proste!
Proste? Proste!
środa, 19 sierpnia 2015
Co kogo definiuje
Pietruszka i Zochacz radzą sobie w nowej szkole nadspodziewanie dobrze. Oczywiście żadne jeszcze nie różniczkuje ani nie czyta Dickensa w oryginale, ale idą do niej rano z uśmiechem i z uśmiechem z niej wychodzą. Ale i na zajęciach potrafią się odnaleźć.
Wczoraj zerówka siedziała sobie w kółeczku, każde dziecko miało powiedzieć jak ma na imię i jaki jest jego ulubiony kolor. Kiedy przyszła pora na Zochacz odezwała się pewnym głosem "I am Zofia. I am pink".
Każdy kto zna Zochacz, wie że drugie zdanie bynajmniej nie zawiera błędu.
Wczoraj zerówka siedziała sobie w kółeczku, każde dziecko miało powiedzieć jak ma na imię i jaki jest jego ulubiony kolor. Kiedy przyszła pora na Zochacz odezwała się pewnym głosem "I am Zofia. I am pink".
Każdy kto zna Zochacz, wie że drugie zdanie bynajmniej nie zawiera błędu.
wtorek, 18 sierpnia 2015
Precyzja wykonania poleceń
Jachol, podobnie jak starsze rodzeństwo, nigdy nie zaprzyjaźnił się ze smoczkiem. Kiedy potrzebuje się uspokoić lub wyciszyć ssie palec. Rodzice starają się go odzwyczajać od tej niechlubnej praktyki, na razie z ograniczonym skutkiem.
Kiedy wczoraj Mama dojrzała, że palec znowu powędrował do ust zawołała "Jachol, natychmiast wyjmuj kciuk z buzi". Jachol posłusznie kciuk wyjął. Po czym płynnym ruchem wsadził do buzi palec wskazujący.
Kiedy wczoraj Mama dojrzała, że palec znowu powędrował do ust zawołała "Jachol, natychmiast wyjmuj kciuk z buzi". Jachol posłusznie kciuk wyjął. Po czym płynnym ruchem wsadził do buzi palec wskazujący.
niedziela, 16 sierpnia 2015
Hydro-odpowiedź
Mama planowała rozwiązywać zagadkę jutro, ale Anonimowa Czytelniczka rozbiła bank podając poprawną odpowiedź już dzisiaj. Przez najbliższy rok nowym domem Pietruszki, Zochacza i Jachola będzie ...
P.S. Pietruszka i Zochacz jutro po raz pierwszy idą do szkoły (rok szkolny zaczyna się tu i kończy 2 tygodnie wcześniej niż w Polsce). Trzymajcie mocno kciuki.
P.S. Pietruszka i Zochacz jutro po raz pierwszy idą do szkoły (rok szkolny zaczyna się tu i kończy 2 tygodnie wcześniej niż w Polsce). Trzymajcie mocno kciuki.
Hydrozagadka
Dziękujemy za wszystkie przeprowadzkowe pozdrowienia. Dotarliśmy bezpiecznie i organizujemy sobie życie w nowym miejscu. Większość czasu spędzamy na rozpakowywaniu, ale codziennie staramy się wystawić buzie na słoneczko. Poniżej zdjęcie z ulubionego miejsca Pietruszki, Zochacza i Jachola, oddalonego o 5 minut spacerkiem od domu. Może ktoś już zgadł gdzie teraz mieszkamy? Oczywiście nie chodzi o malutką miejscowość gdzie jesteśmy zameldowani ale o duże miasto koło którego leży. Ci którzy dowiedzieli się od Mamy osobiście nie podpowiadają i nie psują zabawy.
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
Przeprowadzka
Walizki i pudła spakowane. Za chwilę wyruszamy w drogę do naszego nowego domu. Trzymajcie kciuki. Odezwiemy się za tydzień lub dwa.
wtorek, 28 lipca 2015
Strażnik obuwniczy
Mama wróciła do domu z pracy. Z ulgą zdjęła buty i sprawnym ruchem kopnęła je w kąt koło drzwi. Jachol zerwał się na równe nogo, złapał buty Mamy, po czym sprawnym ruchem otworzył szafkę na buty i wsadził do nie obuwie rodzicielki. Po czym spokojnie wrócił do przerwanej zabawy.
Zdumiona Mama zdążyła tylko wybąkać "Dziękuję".
Zdumiona Mama zdążyła tylko wybąkać "Dziękuję".
piątek, 24 lipca 2015
Największa atrakcja w mieście
Rodzice zabrali Jachola na plac zabaw. Szybko jednak okazało się, że huśtawki i zjeżdżalnie są kompletnie niepotrzebne.
poniedziałek, 20 lipca 2015
Poszukiwany, poszukiwana
Jachol wypatrzył na półce zdjęcie rodzinne. Kiedy Mama zobaczyła, że mu się przygląda, podała je synkowi pytając "A gdzie jest Zochacz?". Jachol pogłaskał paluszkiem zdjęcie siostry. Po czym zaskoczony brakiem reakcji obrócił ramkę do tyłu, żeby sprawdzić gdzież to się Zochacz kryje i czemu bratu nie przybija piątki.
czwartek, 16 lipca 2015
Podróże małe i duże
Jak co wieczór, rodzice dzwonią do Babci sprawdzić jak czują się starszaki. Dzisiaj zanim jeszcze zdążyli powiedzieć słowo usłyszeli szczebiot Zochacz "A my dzisiaj byliśmy w Gdyni i w Dubaju i w Zagrzebiu". Przedłużająca się cisza zmotywowała Zochacz do dodania "Ale tak na niby, w zabawie".
Rodzice odetchnęli z ulgą. W myślach widzieli już rachunek za bilety. Wyobraźnia - bezcenne.
Rodzice odetchnęli z ulgą. W myślach widzieli już rachunek za bilety. Wyobraźnia - bezcenne.
poniedziałek, 13 lipca 2015
Dłuższa przerwa w blogowaniu
Jak co roku, Pietruszka i Zochacz pojechali na wakacje z dziadkami. Ponieważ Jachol jest jeszcze za mały, żeby samodzielnie zapewnić regularną zawartość bloga, mama ogłasza tradycyjną wakacyjna przerwę od blogowania.
Tym razem, wyjątkowo, przerwa ta będzie dłuższa niż zwykle. Po powrocie z wakacji, Pietruszka, Zochacz i Jachol wraz z rodzicami będą się przeprowadzać. Mama będzie mieć wtedy na głowie mnóstwo rzeczy, w dodatku Mama nie wie jeszcze jak będzie wyglądać ich rzeczywistość w nowym miejscu, choćby w kwestii tak prozaicznej jak dostęp do internetu.
Mama ma mocne postanowienie, że do regularnego pisania wróci najpóźniej w połowie września. Przede wszystkim dlatego, że bardzo to lubi. Od czasu do czasu może uda się wrzucić jakiś znak życia, żeby regularni czytelnicy się o nas nie martwili.
Życzymy Wam więc miłego odpoczynku przez najbliższe dwa miesiące.
P.S. Odpowiadając zbiorczo na pojawiające się komentarze - dziękujemy za życzenia i dobre słowa. Na razie nie powiemy gdzie się przeprowadzamy (ale niestety nie do Raszyna). Jak już się uda to może zrobimy jakąś foto zagadkę :).
Tym razem, wyjątkowo, przerwa ta będzie dłuższa niż zwykle. Po powrocie z wakacji, Pietruszka, Zochacz i Jachol wraz z rodzicami będą się przeprowadzać. Mama będzie mieć wtedy na głowie mnóstwo rzeczy, w dodatku Mama nie wie jeszcze jak będzie wyglądać ich rzeczywistość w nowym miejscu, choćby w kwestii tak prozaicznej jak dostęp do internetu.
Mama ma mocne postanowienie, że do regularnego pisania wróci najpóźniej w połowie września. Przede wszystkim dlatego, że bardzo to lubi. Od czasu do czasu może uda się wrzucić jakiś znak życia, żeby regularni czytelnicy się o nas nie martwili.
Życzymy Wam więc miłego odpoczynku przez najbliższe dwa miesiące.
P.S. Odpowiadając zbiorczo na pojawiające się komentarze - dziękujemy za życzenia i dobre słowa. Na razie nie powiemy gdzie się przeprowadzamy (ale niestety nie do Raszyna). Jak już się uda to może zrobimy jakąś foto zagadkę :).
sobota, 11 lipca 2015
Wiatrownia
Tata poprosił Pietruszkę i Zochacza o pomoc. Szybko okazało się jednak, że powierzone im zadanie wymaga siły i precyzji, której Zochaczowi jeszcze brakuje. Za robotę zabrał się więc wyłącznie Pietruszka. Po chwilce przybiegła do niego Zochacz z chusteczką i zawołała "To ja będę cię wiatrować".
Po czym zaczęła wachlować ciężko pracującego brata, profesjonalnie niczym służba faraona.
Po czym zaczęła wachlować ciężko pracującego brata, profesjonalnie niczym służba faraona.
czwartek, 9 lipca 2015
Prawdziwy wypoczynek
Pietruszka z prawdziwym zdumieniem i szczerym współczuciem przyjął informację, że Mama ma w tym roku tylko dwa tygodnie urlopu. Po chwili dodał pocieszającym głosem "No ale jak pojedziemy z dziadkami na wakacje to sobie odpoczniesz". Mama lojalni odparła, że ona kocha swoje dzieci i nie musi od nich odpoczywać.
Pietruszka uśmiechnął się wyrozumiale po czym dodał "Ale w pracy przynajmniej odpoczniesz sobie od naszego gadania". Tutaj Mama zaprzeczać już nie mogła, mrugnęła więc i powiedziała "Faktem jest, że mało to wy nie mowicie".
Pietruszka uśmiechnął się od ucha do ucha i powiedział "My nie mówimy mało. Nie mówimy też dużo. My mówimy ZA DUŻO".
Pietruszka uśmiechnął się wyrozumiale po czym dodał "Ale w pracy przynajmniej odpoczniesz sobie od naszego gadania". Tutaj Mama zaprzeczać już nie mogła, mrugnęła więc i powiedziała "Faktem jest, że mało to wy nie mowicie".
Pietruszka uśmiechnął się od ucha do ucha i powiedział "My nie mówimy mało. Nie mówimy też dużo. My mówimy ZA DUŻO".
środa, 8 lipca 2015
Szyk obronny
Pietruszka i Zochacz narozrabiali. Kiedy Mama ich znalazła kazała iść za sobą do Taty. Po chwili usłyszała za sobą konspiracyjny szept Pietruszki "Zochacz idź za mną. Jak Tata zobaczy mnie pierwszego to na mnie nakrzyczy i może już potem na ciebie nie będzie się złościł". Zochacz kiwnęła głową, po czym wzięła brata za rękę i pomaszerowała z nim ramię w ramię.
Rodzice6czasem z niepokojem obserwują to jak starszaki potrafią się pokłócić o wszystko i o nic. Jednak w sytuacji zagrożenia zewnętrznego stoją za sobą murem.
Rodzice6czasem z niepokojem obserwują to jak starszaki potrafią się pokłócić o wszystko i o nic. Jednak w sytuacji zagrożenia zewnętrznego stoją za sobą murem.
poniedziałek, 6 lipca 2015
Powtarzalne zagrożenie
Pietruszka usiadł koło Taty na kanapie i zapytał "Tato jak to jest że za każdym razem jak idę z Mamą na basen to grasuje tam jakiś łaskoczący rekin?".
niedziela, 5 lipca 2015
Dryl czyli skuteczna komunikacja
Niedawno przy okazji jakiegoś większego spotkania jeden ze znajomych powiedział Mamie "Ja nie wiedziałem że u was taki wojskowy dryl".
Mama wcale nie uważa że w domu panuje wojskowy dryl. Po prostu żeby utrzymać w ryzach trójkę żywych dzieciaków konieczne jest precyzyjne formułowanie myśli. Choćby ostatnio, kiedy Mama musiała na chwilę zostawić starszaki same przywołała ich i powiedziała "Piotrze, synu mój pierworodny, powierzam ci pod opiekę twoją małoletnią siostrę Zofię. Przez najbliższe 7 minut jesteś odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo. Zofio, córko moja, muszę Wyjść i Twój brat obejmuje komendę. Masz się go w tym czasie słuchać tak jak mnie. Zrozumiane? ". Kiedy padło zgodne "Zrozumiane!" Mama mogła spokojnie oddalić się na z góry upatrzoną pozycję.
Po 7 minutach Mama zastała potomstwo w dobrym zdrowiu i dobrej komitywie. Precyzyjne formułowanie poleceń to podstawa.
Mama wcale nie uważa że w domu panuje wojskowy dryl. Po prostu żeby utrzymać w ryzach trójkę żywych dzieciaków konieczne jest precyzyjne formułowanie myśli. Choćby ostatnio, kiedy Mama musiała na chwilę zostawić starszaki same przywołała ich i powiedziała "Piotrze, synu mój pierworodny, powierzam ci pod opiekę twoją małoletnią siostrę Zofię. Przez najbliższe 7 minut jesteś odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo. Zofio, córko moja, muszę Wyjść i Twój brat obejmuje komendę. Masz się go w tym czasie słuchać tak jak mnie. Zrozumiane? ". Kiedy padło zgodne "Zrozumiane!" Mama mogła spokojnie oddalić się na z góry upatrzoną pozycję.
Po 7 minutach Mama zastała potomstwo w dobrym zdrowiu i dobrej komitywie. Precyzyjne formułowanie poleceń to podstawa.
piątek, 3 lipca 2015
Groźba (nie)sportowa
Mama łaskotała Pietruszkę. Ten, nie mogąc się uwolnić krzyknął "Puść mnie bo cię ugryzę jak Suarez!".
Mama wolałaby chyba żeby jej syn wybrał sobie innego piłkarskiego idola.
Mama wolałaby chyba żeby jej syn wybrał sobie innego piłkarskiego idola.
czwartek, 2 lipca 2015
Zmiana zasad
Pietruszka i Zochacz grali wraz z grupą dzieci w zbijaka. Jachol przyglądał im się przez chwilkę, po czym zauważył leżącą z boku piłkę. Złapał ją i wyciągnął w kierunku starszaków. Zdawał się przy tym mówić "Nie musicie wszyscy rzucać się jedną, ta tutaj jest wolna".
Subskrybuj:
Posty (Atom)

