niedziela, 11 października 2009

Uczciwy


Mama dała Pietruszce do zabawy plastikową bransoletkę, którą znalazła na dnie szuflady. Po godzinie Pietruszka przyniósł jej kawałki bransoletki z komentarzem "Kółeczko siusiute (zepsute)". Mama popatrzyła na niego z ukosa i powiedziała z przekąsem "Tak? Pewnie samo się zepsuło?". Na co Pietruszka odpowiedział zdziwiony "Nie, ja siusiubem (zepsułem)".

piątek, 9 października 2009

Wspomaganie

Każdy rodzic pamięta początki nauki nocnikowania. Nieśmietelne rytuały obejmują doprowadzenie juniora do łazienki, posadzenie na nocniku, unieruchomienie oraz wydawanie odgłosów zbliżonych do szumu przepływającego płynu.

Dziś popołudniu Mama bawiła się z Pietruszką. W pewnym momencie powiedziała, ze musi przerwać zabawę i zrobić siusiu. Pietruszka wziął Mamę za rękę i zaprowadził do łazienki. Kiedy Mama usiadła, Pietruszka delikatnie złapał ją za dłoń, spojrzał w oczy i zaczął mówić "szyszyszyszy". Z wrażenia Mama prawie zapomniała po co poszła do łazienki. 

Prawie jak ...

Mama zawołała Pietruszkę na obiad, na co syn odkrzyknął z pokoju "Za chwilkę, teraz nie mogę!". Zdziwiona Mama spytała "A co robisz kochanie?". Po czym usłyszała "Czytam gazetkę!". 

poniedziałek, 5 października 2009

Znawca mody

Ponieważ się ochłodziło, Mama wyjęła dziś swoje śliczne, eleganckie, zamszowe kozaczki. Bardzo je lubi nosić do obcisłej spódnicy, bo Tata mówi, że wygląda wtedy bardzo kobieco. Dzisiaj to jednak Pietruszka ucieszył się gdy je założyła - uśmiechnął się od ucha do ucha i krzyknął "Kalosze!". 

niedziela, 4 października 2009

Mam talent


Pietruszka był dziś z wizytą u dziadków. W pewnym momencie wyciągnął Babci z szuflady tłuczek do ziemniaków, po czym trzymając go jak mikrofon odśpiewał przed zgromadzonym audytorium całą zwrotkę "Zuzia lalka nieduża". W zgodnej opinii rodziców i dziadków, Susanne Boyle może się schować.

czwartek, 1 października 2009

Nostalgicznie

Mamę ostatnio naszło na nostalgię i rozpaczanie, że jej synek tak szybko rośnie. Jeszcze niedawno ledwie mówił i posługiwał się w większości własnymi słowami, zrozumiałymi tylko dla rodziców. A dziś nawija jak najęty, używając słów które na każdym kroku zaskakują rodziców. Cóż, czas leci. Jeszcze niedawno były "brum", "ciuciu" i "hau" a dziś już "samochód", "pociąg" i "pesek". Mama z niepokojem czeka na "kieszonkowe", "narzeczona" i "bungee jumping".

Zgryźliwy karczoch

W żłobku u Pietruszki powszechną formą okazywania niezadowolenia jest gryzienie. Dzieciaki gryzą się przy różnych okazjach (i bez okazji), po rękach, nogach i gdzie im się jeszcze uda. W efekcie, Pietruszka jest bardzo wyczulony na kwestię gryzienia. Z tego względu już od kilku tygodni, oglądając książeczki ze zwierzętami szczegółowo rozważał tę kwestię, przy każdym obrazku pytając Mamę lub Tatę czy dane zwierzę może gryźć.

Z czasem, po przeanalizowaniu wszystkich obrazków po kolei, Pietruszka zapamiętał już zasady i czytając sam mówił "giza (tygrys), może gyyść!" albo "papuga nie może gyyść".

Kwestia gryzienia potrafi się jednak pojawić w zaskakującym kontekście. Niedawno Pietruszka oglądał z Mamą książeczkę o warzywach. W pewnym momencie trafił na obrazek z karczochem i zawołał stanowczo "O! Może gyyść!". Rodzice nie wiedzą co go natchnęło do tego wniosku...

wtorek, 29 września 2009

A co to?

Pietruszka czytał z Mamą książeczkę. Tradycyjnie odpytywał Mamę o to co jest na kolejnych obrazkach. W pewnej chwili Mama postanowiła odwrócić role i zapytała synka pokazując na obrazek "A co to?". Na co Pietruszka odpowiedział z filuternym uśmiechem "Książeczka".

Lokalizacja


Tata od kilku dni uczy Pietruszkę tego jak ma na nazwisko. Z całkiem dobrymi rezultatami. Dziś rano postanowił więc zaatakować drugą część niezbędnika zagubionego malucha czyli adres.

Ponieważ Pietruszka często zaskakuje rodziców swoją wiedzą, Tata zaczął od pytania: "Pietruszko, a jeśli ktoś Cię spyta gdzie jest Twój dom to co odpowiesz". Na co Pietruszka odpowiedział bez wahania "Tam daleko!".

poniedziałek, 28 września 2009

Retrospekcja


Pietruszka odkrył niedawno, że w salonie stoi potężna kolekcja albumów ze zdjęciami (tak, Mama jest maniaczką). W związku z tym średnio 3 razy dziennie rozlega się okrzyk "Ja chce Potusie!".

Kiedy już ogląda z Mamą po raz setny własne zdjęcia (raptem 5 albumów licząc od dnia narodzin) nieustannie zachwyca się tym, że ich bohater je, śpi lub płacze względnie tym u którego członka rodziny jest właśnie na kolanach.

Co ciekawe,  tak do 10 miesiąca na zdjęciach jest "dzidziuś" a na kolejnych jest już "Potuś".

sobota, 26 września 2009

Reporter z podróży

Mamy była w tym tygodniu przez kilka dni w delegacji. Dziś rano Tata podsłuchał jak Pietruszka opowiadał miśkom:

"Mama poleciała samolotem. Do Paryża. I wróciła już Mamusia do Potusia". 

piątek, 25 września 2009

Ograniczenie prędkości

Pietruszka jest bardzo wyczulony na szybkość. Kiedy jedzie z rodzicami samochodem regularnie zgłasza postulaty „Tata, nie szibo (szybko)!”, „Mama, nie szibo!”.

Dziś rano Mama myła zęby i Pietruszka, który ostatnio został miłośnikiem mycia zębów, postanowił również umyć swoje. W pewnym momencie, Mama zaczęła intensywnie szczotkować zęby. Zaskoczony Pietruszka zawołał „Mama, nie szibo!”. Mama spojrzała zdumiona – nie wiedziała, że przy myciu zębów tez obowiązują ograniczenia prędkości.

Dostępne opcje

Pietruszka przybiegł dziś rano do Taty i zawołał "Chcę joguj (jogurt)!". Tata zapytał z podstępnym uśmiechem "A może kanapkę?". Na co Pietruszka odpowiedział z taką samą miną "A może nie?". 

poniedziałek, 21 września 2009

Zaproszenie


Kiedy Pietruszka wychodzi z domu zwykle jest bardzo zainteresowany tym co jest na klatce. Chodzi, błąka się i ciężko go zagonić do windy. Rodzice stosują wtedy różne prośby, groźby i inne formy perswazji, żeby jednak namówić synka do wejścia do windy. Zwykle mają jednak poczucie, że to co mówią odbija się od syna jak od ściany.

Wczoraj Pietruszka wyszedł z domu przodem z Mamą, a Tata zamykał drzwi. Ponieważ nie mógł sobie przypomnieć czy zamknął okno stanął na chwilę w progu. A wtedy Pietruszka wystawił głowę z windy i zawołał „Tata, zapraszamy do windy”. Czyli jednak coś tam słyszy mały łobuz.

piątek, 18 września 2009

Mały mężczyzna

Dziś rano po śniadaniu Pietruszka poszedł z Mamą do łazienki żeby się umyć. Korzystając z tego, że Pietruszka był zajęty myciem rąk, Mama szybko umyła mu buzię. Na co Pietruszka zawołał „Mamo, jeszcze!”. Zdziwiona Mama spytała „Jeszcze mam Ci myć buzię?”. Na co Pietruszka odpowiedział „Tak – Potuś goli”.

No fakt, w drugiej łazience Tata właśnie się golił i „mycie” buzi zajmowało mu sporo czasu.

Antyradar


Pietruszka jest uważnym obserwatorem. Widać to szczególnie w trakcie jazdy samochodem, kiedy to rodzice są na bieżąco informowani o każdym autobusie, tramwaju, śmieciarce, ciężarówce i innych nietypowych pojazdach. Najbardziej przydatne jest jednak to, że Pietruszka nawet z odległości kilometra jest w stanie wypatrzyć policję. Niestety do okrzyku „Policia!” kwalifikują się również wszystkie taksówki. 

Mama ciągle myśli jak wyjaśnić nieczytającemu dwulatkowi różnice między napisami na kogutach.

wtorek, 15 września 2009

Zabawa w chowanego



Pietruszka wlazł dziś do kosza na zabawki i wrzasnął "Schowałem!". A po chwili wystawił głowę i krzyknął "Znalazłem!".

W sumie dobrze, że się nie zgubił.

niedziela, 13 września 2009

"Chcę na parasol ..."

Pietruszka bawił się dziś rano z Mamą. W trakcie zabawy zażądał "Ja chcę na parasol!". Mama nieco zbaraniała, więc spytała synka "A dlaczego?". Pietruszka odpowiedział "Chcę oglądać auta." Po czym wyciągnął rękę w kierunku okna.

Parasol, parapet, faktycznie ciężko się w tym połapać. 

sobota, 12 września 2009

Co warto oglądać

Mama i Tata zawsze chwalą Pietruszkę za sukcesy w korzystaniu z nocnika. Pietruszka nie daje się jednak zbyć udawanymi pochwałami i nie akceptuje okrzyków dumy jeśli rodzice naocznie nie stwierdzą obecności siusiu w nocniku. Ponieważ Pietruszka obsługuje już nocnik sam (zdejmuje majtki, zapełnia, wylewa zawartość, zakłada majtki, spuszcza wodę a nawet myje ręce), rodzicom nie chce się biegać do łazienki. Pietruszka zdecydowanie się tego domaga, a w braku reakcji potrafi np. przynieść nocnik wraz z zawartością do pokoju pełnego gości.

Dziś rano Pietruszka znowu zrobił siusiu, po czym zawołał "Mama choć!". Mama bez entuzjazmu odpowiedziała "Ale po co Pietruszko Mama ma iść?". Na co Pietruszka odkrzyknął rzeczowo "Choć Mama, zobaczysz moje huhuś!".

Opiekun


Jedną z ulubionych zabaw Pietruszki jest zabawa w kuchnię. Dzisiaj rano Pietruszka "ugotował kawę" dla Mamy, po czym przyszedł z kubeczkiem i łyżeczką, żeby zacząć karmić Mamę. Zdziwiony Tata spytał "Co robisz Pietruszko?". Na co Pietruszka odpowiedział spokojnie "Karmię kawą Mamę-Maluszka".