Mama siedziała na kanapie i czytała książkę. W pewnej chwili poczuła na sobie czyjś wzrok. Podniosła oczy i zobaczyła Jachola. Ten widząc, że ma uwagę Mamy oświadczył spokojnie "A jak będę dorosły to zostanę kosmitą". Po czym poleciał w siną dal.
Dobre momenty jak fotografie, zbieram w swej głowie jak w starej szafie ...
poniedziałek, 23 lipca 2018
sobota, 21 lipca 2018
Zabawa w parterze
Kiedy Mama przyszła po Jachola do przedszkola zauważyła, że jest wyjątkowo brudny, nawet jak na Jachola."W co wy się bawiliście?!" zapytała zdumiona. "W wonsza i w gąsienicę" odparł uprzejmie Jachol.
Faktycznie, tak właśnie wyglądał.
Faktycznie, tak właśnie wyglądał.
środa, 18 lipca 2018
Napęd słowny
Tata triumfalnie wyciągnął z pudła swoją starą kolejkę Piko. Kiedy po zmontowaniu wszystkiego okazało się, że lokomotywa nie chce ruszyć, Jachol stanął nad nią i zawołał "Halo! Pobudka!".
poniedziałek, 16 lipca 2018
Zwrotne tempo
Mama po raz kolejny podjęła próbę ogrania Jachola w piłkarzyki. Po tym jak strzeliła 3 dole z rzędu, synek skomentował z podziwem "Mama idzie jak piorun".
piątek, 13 lipca 2018
Wiedza powszechna
Odbierając Jachola z przedszkola, Mama pogoniła syna żeby zbierał się szybciej bo ma dużo pracy. Po czym mrugnęła do wychowaczyni mówiąc "Bo Jachol jest teraz najstarszym dzieckiem w domu". "Wiem" odparła wychowawczyni. Po czym dodała "My wszystkie wiemy".
Widać kiedy starszaki pojechały na obozy Jacholowe gadulstwo jeszcze się wzmogło.
Widać kiedy starszaki pojechały na obozy Jacholowe gadulstwo jeszcze się wzmogło.
czwartek, 12 lipca 2018
Głos karcący
"Przestań drapać ten strupek. Nie mogę się na to patrzeć." oświadczył Jachol zgryźliwym tonem. Mama spuściła głowę ze wstydem. Ale gdzieś z tyłu głowy miała nieodparte wrażenie, że takie rozmowy zwykle przebiegają w odwrotnym kierunku.
poniedziałek, 9 lipca 2018
piątek, 6 lipca 2018
Grzeczność przechodnia
"Jachol, czemu znowu byłeś niegrzeczny w przedszkolu?" westchnęła Mama. "Bo mi grzeczność czasem przechodzi" wyjaśnił uprzejmie Jachol. "A gdzie ona przechodzi?" drążyła Mama. "Na Antka" odparł Jachol.
I tak Mama dowiedziała się, że Jachol i Antek mają tylko jedną wspólną grzeczność.
środa, 4 lipca 2018
Pełne zasinienie
Początek lipca był w Warszawie wyjątkowo chłodny. Mama i Tata zabrali Jachola na spacer, jednak w pewnej chwili Mama stwierdziła "Wracamy. On jest siny z zimna!". Tata obejrzał dokładnie twarz najmłodszego potomka, po czym machnął lekceważąco ręką "To tylko jagodzianka, którą jadł przed chwilą".
Bardziej wnikliwa obserwacja pozwoliła Mamie potwierdzić, iż faktycznie Jachol rozsmarował sobie jagodowe nadzienie na całej twarzy, nadając jej odcień intrygującego indygo.
Bardziej wnikliwa obserwacja pozwoliła Mamie potwierdzić, iż faktycznie Jachol rozsmarował sobie jagodowe nadzienie na całej twarzy, nadając jej odcień intrygującego indygo.
poniedziałek, 2 lipca 2018
Strach
Nareszcie nadszedł długo oczekiwany dzień, w którym Zochacz miała wyjechać na pierwszy w życiu obóz. Kiedy otworzyła oczy spojrzała na Mamę i powiedziała cichutko "Boję się bardzo. Najgorsze że nie wiem czego.". Mama pokiwała głową ze zrozumieniem i powiedziała "W takim razie zabraniam ci jechać. Zostaniesz z mamusią w domu".
"To idź już do pracy, bo się spóźnisz!" zawołała Zochacz wyskakując z łóżka.
"To idź już do pracy, bo się spóźnisz!" zawołała Zochacz wyskakując z łóżka.
sobota, 30 czerwca 2018
Turyści
Rodzice zabrali Pietruszkę, Zochacz i Jachola do Wieliczki. Trochę się wahali, bo to jednak trzy godziny chodzenia. Ale uznali że spróbują. Na miejscu prewodnik rozdał słuchawki dzięki któym wszyscy mogli wyraźnie go słyszeć. Mama poprosiła o cztery sztuki, wychodząc z założenia, że Jachol i tak zajęty będzie marudzeniem, uciekaniem i lizaniem ścian.
Jakież było jej zdumienie kiedy Jachol stanowczo zażądał własnej słuchawki. A potem maszerował wraz z Zochacz w pierwszym rzędzie za przewodnikiem, całkowicie ignorując Mamę i Tatę którzy wlekli się z tyłu. Nawet z lizaniem ścian nadążał.
Jakież było jej zdumienie kiedy Jachol stanowczo zażądał własnej słuchawki. A potem maszerował wraz z Zochacz w pierwszym rzędzie za przewodnikiem, całkowicie ignorując Mamę i Tatę którzy wlekli się z tyłu. Nawet z lizaniem ścian nadążał.
czwartek, 28 czerwca 2018
Film dla dorosłych
"A my dziś w przedszkolu oglądaliśmy Spidermana!" oświadczył Jachol w progu. "Naprawdę?!" spytała Mama z groźną miną. Jachol pokręcił głową i odparł zawstydzony "Nie. Bo to jest film dla dorosłych takich jak Piotrek. To jest film dla starszych braci."
wtorek, 26 czerwca 2018
Plany zawodowe
Jachol przyniósł z przedszkola rysunek, który Rodzice bardzo pochwalili. Dumny synek oświadczył "Skoro tak mnie chwalicie to ja już wiem kim zostanę jak będę duży". Mama uśmiechnęła się zastanawiając się czy Jachol wie jak nazywa się osoba która zawodowo zajmuje się sztuką. Syn zaskoczył ją jednak mówiąc "Będę strażakiem który najładniej rysuje!".
Brzmi jak niezły plan.
Brzmi jak niezły plan.
sobota, 23 czerwca 2018
Jasność wypowiedzi
Mama i Tata zarządzili wyjście z domu. Jachol głośno je oprotestował. Kiedy padła komenda "ubierać się!", Jachol wrzasnął "Ja nie idę. Czy ja mówię niejasno?"
środa, 13 czerwca 2018
Roślina zielona
Pietruszka pojechał do sklepu kupić kolację dla żółwi. Po chwili zadzwonił telefon. "Mamo, czy kapusta to sałata?" zapytał piątoklasista. " Nie, kapusta to kapusta" westchnęła Mama. "Aha, dzięki" odparł Pietruszka i się rozłączył.
Mama boi się myśleć co dziś zjedzą biedne żółwie Babci.
Mama boi się myśleć co dziś zjedzą biedne żółwie Babci.
poniedziałek, 11 czerwca 2018
Cerkiew
Jadąc samochodem przez Podlasie, Tata pokazał na budynek stojący przy drodze i zapytał dzieci jaki to kościół "Prawosławny!" zawołała Zochacz. Tata spytał więc, jak nazywa się kościół prawosławny "Cerkiew!" zawołał Pietruszka. "Taka stoi na Placu Czerwonym" dodała uprzejmie Zochacz.
No może nie dokładnie taka, ale że stoi to fakt niezaprzeczalny.
No może nie dokładnie taka, ale że stoi to fakt niezaprzeczalny.
sobota, 9 czerwca 2018
Lasse i Maja
Zochacz zaczęła czytać ksiażki z serii "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai". I choć fabuła bardzo jej się podoba, jest rozczarowana (podobnie jak Mama) ilustracjami. "Ten Lasse i ta Maja to strasznie brzydko są narysowani" poskarżyła się ostatnio Zochacz.
Mama zgodziła się, po czym dodała "No to narysuj sama ładniejszych". Zochacz złapała kredki. Mama przyznaje zupełnie nieobiektywnie, że zochaczowa wersja podoba jej się bardziej.
Mama zgodziła się, po czym dodała "No to narysuj sama ładniejszych". Zochacz złapała kredki. Mama przyznaje zupełnie nieobiektywnie, że zochaczowa wersja podoba jej się bardziej.
środa, 6 czerwca 2018
niedziela, 3 czerwca 2018
Spa
"Mamo a co to jest SPA?" zapytała Zochacz patrząc na szyld. "Spa to miejsce gdzie się chodzi żeby być ładniejszą" wyjaśniła Mama. "O, to ja nie chcę" odparła Zochacz. "Nie chcesz być ładniejsza?" zdziwiła się Mama. "Ja się sobie podobam" odpowiedziała Zochacz wzruszając ramionami.
I oby jej zawsze tak zostało.
I oby jej zawsze tak zostało.
Niezły pasztet
Podczas wizyty u Dziadków, Jachol bawił się z sąsiadką zza płotu. W pewnej chwili spojrzał na thuje otaczające ogrodzenie i powiedział "To wygląda jak las". Tata sąsiadki spytał "A ty często chodzisz do lasu?". Jachol kiwnął głową i odparł "Często chodzę do lasu z Tatą i bratem. Ale z Mamą nie bo ona się boi". Sąsiad uśmiechnął się i zapytał co robią w tym lesie. "Polujemy na wilki" wyjaśnił spokojnie Jachol. Zaintrygowany sąsiad spytał ponownie "I co wy robicie z tymi wilkami". Jachol wzruszył ramionami i odparł nonszalancko "Pasztet". Po czym dodał "Z wilków robimy czarny pasztet. A z lisów robimy różowy". Sąsiad otworzył szeroko oczy i spytał "I dużo macie tego pasztetu?". Jachol westchnął "Mnóstwo. Cały zamrażalnik pasztetu. Więcej czarnego a różowego to mniej bo lisów mniej upolowaliśmy".
"No to niezły pasztet" mruknął sąsiad.
"No to niezły pasztet" mruknął sąsiad.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





