niedziela, 26 marca 2017

Słowik

Pietruszka próbował wydać wysoki dźwięk ale wyszedł mu niezbyt udany pisk. "Mój głos słowika się zaciął" westchnął niezadowolony.

sobota, 25 marca 2017

Korek samobieżny

Jachol kąpał się w wannie. W pewnym momencie Mama powiedziała, że czas wychodzić. Wiedząc, że będą protesty, wyjęła korek i powiedziała, że Jachol może zostać w wannie dopóki woda całkowicie nie spłynie.

Mama poszła szykować łóżko. Po dłuższej chwili zorientowała się, że ta niewielka ilość wody która była w wannie powinna była już dawno spłynąć. Kiedy jednak weszła do łazienki okazało się, że w wannie nadal jest sporo wody. I korek, który podobno sam spadł z brzegu wanny i trafił idealnie w środek odpływu.

czwartek, 23 marca 2017

Mistrz wiecznie żywy

"Małysz to jest prawdziwy boss" oświadczył Pietruszka. I w ten oto sposób Mama dowiedziała się, że jej syn pogrywa na komputerze w skoki narciarskie.

Tyle pięknych wspomnień.

środa, 22 marca 2017

Źródła brudu

Mama spojrzała na Jachola, po czym spytała z irytacją w głosie "Czemu ty masz znowu brudne ręce?". Jachol uśmiechnął się promiennie i odparł "Bo je wybrudziłem".

Elementarne, Watsonie. 

wtorek, 21 marca 2017

Akrobacje w nieważkości

Zochach wdrapała się na kanapę, po czym stanęła na głowie i oświadczyła "Tutaj nie ma grawitacji. Dlatego wszystko jest na głowie".

Widać, że wyprawa na wystawę NASA o kosmosie nie przeszła niezauważona.

niedziela, 19 marca 2017

Przepis na bycie wielkim

Mama rozmawiała z Jacholem o rodzinie. Kiedy upewniła się już, że synek wie, że Babcia Wandzia jest jej mamą a Dziadek Marian jest jej tatą, Mama powiedziała "A Wujek Maciek jest moim bratem. Moim malutkim braciszkiem".

Jachol pokręcił głową i odparł "Nie. Twoim dużym bratem". Mama uśmiechnęła się i spytała "A dlaczego Wujek Maciek jest moim dużym bratem?". Jachol nie miał wątpliwości "Bo codziennie je na śniadanie parówki!".

sobota, 18 marca 2017

Szybki powrót

Kiedy Mama jest w delegacji, stara się w miarę możliwości codziennie dzwonić do domu. Podczas ostatniego wyjazdu, dzień przed powrotem zadzwoniła do dzieci i powiedziała, że już jutro wraca i że niedługo będzie w domu.

Po kwadransie w domu rozległ się domofon. "Mama!" zawołał uradowany Jachol. Na szczęście kiedy okazało się, że to jednak listonosz Jachol przyjął to dzielnie.

piątek, 17 marca 2017

Źródła dumy

Mama była przez kilka dni w delegacji. W tym czasie Pietruszka i Zochacz startowali w szkolnym konkursie recytatorskim. Kiedy Mama zadzwoniła spytać jak im poszło, Pietruszka powiedział "Ja się raz pomyliłem na początku. Ale Zochacz była bardzo dzielna. Mówiła i się nawet nie zacięła, choć patrzyło na nią z pięćdziesiąt osób."

Pomimo dzielącej ich odległości i różnicy czasu, Mama nie miała wątpliwości, że Pietruszka jest z siostry dumny. I że ta duma jest dla niego ważniejsza nawet niż własny występ.

P.S. Dziś okazało się, że Pietruszka zajął w swojej grupie wiekowej przedostatnie miejsce. Na szczęście zgłosiło się tylko dwóch chętnych. 


środa, 15 marca 2017

8 urodziny bloga

Mama śmieje się czasem, że ma nie trójkę tylko czwórkę dzieci. To czwarte nie je jogurtów ani nie wspina się na drabinki, ale potrzebuje również jej uwagi i troski. No i Mama kocha je ogromnie bo daje jej mnóstwo radości a czasem i wzruszeń.

Dziś nasz blog kończy osiem lat. Niedługo pojawi się na nim dwutysięczna notka. Szmat czasu i kawał życia zaklęty w słowach. Jak zawsze w blogowe urodziny, Mama chciała serdecznie pozdrowić swoich czytelników. Dziękuję za to, że dajecie mi motywację żeby sobie nie odpuszczać. I za wszystkie dobre rady. I za każde ciepłe słowo. Wy również jesteście ważną częścią mojego życia.

poniedziałek, 13 marca 2017

Superbohaterka

"Chciałabym zostać ogrodnikiem. Bo oni ratują świat" oświadczyła Zochacz. Widząc zaskoczoną minę Mamy dodała "Bo oni sadzą rośliny a rośliny wytwarzają tlen. A bez tlenu nie byłoby życia na Ziemi".

Od dziś z wszystkich superbohaterów Mama zdecydowanie najwyżej będzie cenić ogrodników.

sobota, 11 marca 2017

Dzień roboczy

Sobota rano. Zochacz rozmawia z braćmi. W pewnej chwili informuje Pietruszkę "Dzisiaj jest dzień roboczy. Bo sobota to szósty dzień tygodnia. A Pan Bóg stwarzał świat przez sześć dni.".

Jak dobrze że w kwestii definicji dnia roboczego Mamy szef trzyma się jednak kodeksu pracy a nie Biblii.

wtorek, 7 marca 2017

Deszcz para szybkość

Zochacz opowiadała przy kolacji, że w szkole rozmawiali z paniami o obrazie, na którym była lokomotywa we mgle. "I to był obraz Wiliama ..." Zochacz skrzywiła się, próbując sobie przypomnieć nazwisko. "... Wiliama Turnera?" podpowiedziała Mama. "Tak! Wiliama Turnera!" potwierdziła radośnie Zochacz.

Mama ma mgliste wspomnienia z własnej zerówki, ale jest pewna, że nie omawiano w niej dziewiętnastowiecznego malarstwa angielskiego. Za to na pewno nauczono ją wtedy przyszywać guziki. Tylko kto w dzisiejszych czasach dałby sześciolatkom ostre igły?

Wiliam Turner - Deszcz, para, szybkość

poniedziałek, 6 marca 2017

Dane osobowe

Mama upewniała się ostatnio czy Jachol poradziłby sobie w przypadku gdyby się gdzieś zgubił. Okazało się, że Jachol wie jak ma na imię i nazwisko, ile ma lat i jak mają na imię jego rodzice. Na koniec Mama spytała go gdzie mieszka "W Zurychu" odpowiedział Jachol uprzejmie.

Mama rozejrzała się w koło, zastanawiając jak Jachol mógł przeoczyć brak jeziora za oknem.

sobota, 4 marca 2017

Ulubiona potrawa

Mama i Jachol bawili się autkami. Lola i Roman robili obiad dla swojego synka Jasia. Lola zapytała głosem Mamy "A jaką zupę lubi nasz synek?". Roman odpowiedział bez wahania jacholowym głosem "On nie lubi zupy. On lubi czekoladę".

Jakie to szczęście że ludzkie dzieci mają jednak zdrowsze gusta.

piątek, 3 marca 2017

Wspólna część ciała

"A ja mam pośladki!" oświadczył Jachol z nieskrywaną dumą. "Ja też mam pośladki. Wszyscy mają pośladki." wyjaśniła Mama. Jachol szeroko otworzył oczy, po czym zachichotał "Mama ma pośladki! Mama ma pośladki!".

Matczyny pośladki dostarczyły synowi ubawu na kolejne pietnaście minut. Jak to niewiele trzylatkowi do szczęścia potrzeba.

czwartek, 2 marca 2017

Błąd za błędem

Jachol opowiadał Mamie swój dzień "... i wtedy on weszł ..". "Wszedł" poprawiła Mama. "Jachol zmarszczył brew i spróbował "Weszł ... Wszeł ... Ja nie umiem gadać!" zawołał zniechęcony.

Siedząca obok Zochacz pośpieszyła z pomocą "I on wtedy wszedł ze swoimi przyjacielami ...". "Przyjaciółmi" poprawiła ponownie Mama. "Widzisz Jachol, ja też nie umiem gadać" powiedziała z rezygnacją w głosie Zochacz.

No fakt. Polska język trudna język.