poniedziałek, 31 października 2016

Ograniczony wybór

Pietruszka jest wielkim fanem serialu Supa Strikers - Piłkarskie Rozgrywki. Ostatnio kiedy Mama przeglądała kanały w telewizji trafiła na jeden z odcinków. Pietruszka zakrzyknął "To odcinek 42! On jest bardzo rzadki. Na Youtube jest tylko po chińsku."

W Mamie zalęgło się podejrzenie "I co, oglądałeś go po chińsku". Pietruszka kiwnął zdawkowo głową, po czym rozłożył ręce "Tak. Nie miałem przecież innego wyboru".

Prawdziwy fan nie wie co to przeszkoda.

sobota, 29 października 2016

Postanowienie wykonane

Pietruszka brał ostatnio udział w Międzyświetlicowym Turnieju Piłkarskim. Kiedy chłopcy przyszli na salę, wypatrzyli na stoliku małą figurkę piłkarza składającego się do strzału. Od razu przeleciał szmer, że to nagroda dla najlepszego strzelca. Pietruszce mina zrzedła, bo wiedział że trener wystawił go na bramce. Podszedł jednak bliżej i doczytał, że jest to nagroda dla najlepszego gracza turnieju. Uśmiechnął się do siebie i powiedział, że w takim razie i on ma na nią szansę, o ile tylko naprawdę się postara.

I postarał się. Bo pierwszym krokiem do realizacji marzeń jest mieć marzenie.

piątek, 28 października 2016

Podwójna tożsamość

Jachol ostatnio lubi bawić się w pieska. Chodzi na czworakach, szczeka i namawia rodzinę żeby szła z nim do lasu.

Rano Mama przygotowała Jacholowi jego ulubiony jogurt z płatkami. Ponieważ Jachol siedział nad nim dłużej niż zwykle, Mama spytała go czy chce żeby go pokarmić. Jachol energicznie potwierdził. Mama siadła więc koło niego i powiedziała "Oj ty leniu!". Jachol gwałtownie zaprotestował "Nie! Jestem pieskiem małym!"

Czy ktoś wie jak wytresować leniwego psa?

czwartek, 27 października 2016

Powtórne narodziny

Pietruszka i Zochacz zastanawiali się czy bardziej kochają Mamę czy Tatę. "Mama cię urodziła" argumentowała Zochacz. "Tak, ale Tata nauczył mnie grać w piłkę" zripostował Pietruszka.

Doprawdy ciężki orzech do zgryzienia. 

wtorek, 25 października 2016

I znowu 6

Czas pędzi nieubłaganie. Ledwie wczoraj liście zżółkły po raz pierwszy, a już dzisiaj Zochacz świętuje swoje szóste urodziny. Wyrosła na śliczną i mądrą dziewczynkę, przynajmniej w zupełnie nieobiektywnej opinii własnej matki. Rządzi braćmi w białych rękawiczkach, doskonale odnajdując się w roli domowej księżniczki. Wie czego chce i nie zawaha się tego użyć. Wszystko widzi i słyszy, rozumie więcej niż może się wydawać, choć większość czasu spędza stojąc na głowie. Dlatego na urodziny zamiast barbie dostała prawdziwy materac gimnastyczny. Różowy.

Sto lat Zochaczu. Rośnij mądra i zdrowa i nadal opromieniaj nas wszystkich swym uśmiechem.



niedziela, 23 października 2016

Sztućce zawodowe

Pietruszka, Zochacz i Jachol bardzo lubią słuchowisko o Robinsonie Cruzoe z cyklu "Bajki Grajki". Ciekawa historia i ścieżka muzyczna powodują, że nie nudzi im się nawet po setnym przesłuchaniu. Jedna z ich ulubionych piosenek, śpiewana przez piratów, ma refren

Jesteśmy piraci, piraci kamraci
Piraci postrach mórz!
Co dzień rumu flaszka, na głowie apaszka
Wzrok dziki, w zębach nóż!

Kiedy wieczorem Mama zanuciła ten fragment, po chwili usłyszała trochę niewyraźny głos Pietruszki "Mama, patrz!". Gdy zerknęła zobaczyła, że pierworodny, który właśnie robił sobie kanapki, podskakuje z nożem obiadowym w zębach. Mama nie zdążyła nawet skomentować kiedy usłyszała jacholowe "Mama pats!". Zgodnie  przewidywaniami, Jachol który właśnie jadł jogurt, podskakiwał na krześle z łyżeczką do herbaty w zębach.

Jesteśmy piraci, piraci kamraci ...

sobota, 22 października 2016

Dziewczęce akcesoria

Mama szukała czegoś u Zochacz w pokoju. Przechodząc koło biurka córuni, zahaczyła okiem o odsuniętą lekko szufladę. Jej wzrok przykuł jeden drobny szczegół. No może nie taki drobny, skoro zajmuje pół szuflady. Nie dziwota, że Zochacz nie ma gdzie trzymać swoich koralików i muszą leżeć na wierzchu.

czwartek, 20 października 2016

Miejsce pracy

Tata niedawno zmienił pracę. Przy kolacji próbował nauczyć dzieci jak się nazywa jego nowy pracodawca. Po kąpieli postanowił sprawdzić czy mu się udało i zapytał czy wiedzą gdzie pracuje tata. "W pracy!" rozległ się natychmiast stanowczy głos Jachola.

Jakby nie patrzeć - prawda.

środa, 19 października 2016

Glany

Zochacz zgłosiła, że jej jesienne buty są już za małe. Tata zabrał ją więc na zakupy. Mama nawet nie wiedziała, że produkują glany w kwiatki.

wtorek, 18 października 2016

Powody samodyscypliny

Kiedy Mama odebrała Zochacz ze szkoły, córka zaraportowała "A ja widziałam jak Pietruszka grał w piłkę. I jeden chłopak go podciął tak że się przewrócił i aż musiał zejść z boiska". Mama zmartwiła się kontuzją zyna i spytała czy bolało go tak że aż płakał. Zochacz pokręciła przecząco głową "Nie. Myślę że nie chciał się wystawiać na wyśmiewisko".

No w sumie logiczne. Przecież koledzy by się z niego nie pośmiewali.

niedziela, 16 października 2016

Szamamka

Pietruszka założył plemię Indian. Został jego wodzem, Sokolim Okiem. Jego współplemieńcy, Młoda Sarenka i Waleczny Żubr, chodzili wraz z nim na polowanie i tańczyli plemienne tańce w indiańskich pióropuszach.

Mama dostała funkcję szamanki. Zgodnie z pradawnym rytuałem, za każde wielkie zadanie (na przykład sprzątnięcie ze stołu czy rozpakowanie zmywarki), szamanka rozdawała młodym Indianom pióra do pióropusza.

Mamy wewnętrzny Siuks był zachwycony tą koncepcją.

sobota, 15 października 2016

Parzystość

Na zajęciach z matematyki Zochacz uczyła się o liczbach parzystych. Wracając do domu opowiadała Tacie o tym jakie liczby są parzyste, na przykładzie rodziny - na przykład że rodziców jest dwoje i to jest para. Po czym oznajmiła "A nasza rodzina ma pięć osób. I to jest liczba nieparzysta.". Po czym dodała z błyskiem w oku "Ale pięćset jest jest parzysta!".

No Mama ma nadzieję, że ta ostatnia liczba nie była jednak związana z Zochaczowymi planami rodzinnymi.

piątek, 14 października 2016

Wiedźma

Mama żartuje czasem, że pochodzi z długiej i udokumentowanej linii czarownic. Faktem jest, że kiedy była dzieckiem podejrzewała, że jej mama czyta w myślach. Podobnie jak mama jej mamy. Przed żadną nie dało się nic ukryć. Pietruszka i Zochacz zdążyli się już przekonać że także przed ich Mamą niewiele może się skryć. Wczoraj okazało się, że krew nie woda, krąży nadal.

Pietruszka ma za sobą bardzo pracowity tydzień. W efekcie poplątały mu się dni tygodnia i wyszedł ze szkoły według planu z innego dnia, o jedną lekcję za wcześnie. Od razu zadzwonił do Mamy żeby zaraportować, dzwoniła zresztą też do Mamy jego zaniepokojona wychowawczyni. Kiedy jednak po pracy Mama odebrała Zochacz ze świetlicy córka rozsiadła się w samochodzie i zapinając pasy oświadczyła "Wiesz Mamo, przyszedł do mnie dziś na obiedzie jakiś chłopak z klasy Pietruszki. Nie jestem pewna jak się nazywa. I powiedział do mnie >>Zosia, a czemu Piotrka nie było dziś na matematyce?<<.".

Nic się nie ukryje. Po trzykroć nic.

środa, 12 października 2016

Rodzic wrogiem dobrych ocen

Pietruszka pisał niedawno klasówkę z przyrody. Materiał obejmował m.in. potrzeby organizmu i higienę pracy. Kiedy pani oddała klasówkę, Pietruszka wrócił do domu z nosem na kwintę i powiedział "Straciłem dwa punkty. Bo napisałem tak jak mi zawsze mówicie, że najpierw trzeba odrobić lekcje a potem się bawić. A w książce było że najpierw odpoczynek a potem odrabianie lekcji".

I tak o to Rodzice pozbawili syna piątki z klasówki z przyrody.

wtorek, 11 października 2016

Igła prawdziwa

Wracając ze szkoły, Zochacz opowiadała Mamie rozentuzjazmowana "A my dziś uczyliśmy się posługiwać igłą. I to nie plastikową. Tylko taką prawdziwą, jak mamusie szyją guziki tatusiom".

No takie igły są najprawdziwsze.

poniedziałek, 10 października 2016

Raport z dnia

Ponad dwa lata temu, Rodzice wprowadzili zasadę, iż przy kolacji każdy opowiada o dwóch rzeczach które wydarzyły się danego dnia. Co do zasady powinny to być dwie rzeczy, które się danej osobie najbardziej podobały, choć czasem są to rzeczy które się jednak nie podobały.

Ponieważ na początku tej tradycji Jachol miał trzy miesiące, z oczywistych względów nie wnosił nic do rodzinnej wymiany wrażeń. Kiedy dziś wieczorem Mama jak co dzień spytała "To kto dziś zaczyna?", zamiast zwyczajowego przerzucania na osobę z boku, tak by mieć czas na zastanowienie, Mama usłyszała pełne niecierpliwości "Ja! Jaś!".

Wszyscy spojrzeli zdumieni na Jachola, a Mama usiadła obok niego i powiedziała "No to dziś zaczyna Jachol". Jachol uśmiechnął się z dumą i oświadczył "Jaś w ziobku. Z Beniem. Autkami brum brum.". Po czym dodał "I obiadek. Ziupka i desejek". A następnie potoczył wzrokiem po rodzinie, żeby upewnić się że wszyscy są pod należytym wrażeniem.

Byli.

sobota, 8 października 2016

Mnemotechnika

Mama poprosiła Zochacz żeby zrobiła coś o ósmej. Po czym spytała córkę, czy wie jak wygląda cyfra osiem na wyświetlaczu zegara. Zochacz kiwnęła energicznie i odparła "Tak, wygląda jak zakręcony wąż strażacki. A siedem wygląda jak czapka policjanta. Dlatego telefon do straży pożarnej to dziewięć dziewięć osiem a do policji dziewięć dziewięć siedem. Nasza pani nam to w szkole tłumaczyła".

Grunt to dostosować przekaz do możliwości pojmowania słuchaczy.

piątek, 7 października 2016

Choroby i rozwój

Zochacz wstała rano z lekkim katarem. Wydmuchała nos starannie, po czym oświadczyła "Mam katar i mały kaszelek. Ale mogę iść do szkoły. Bo ja się chcę rozwijać!".

Jeszcze miesiąc temu, gdy zaczynał się rok szkolny, Rodzice byli pewni, że decyzja o posłaniu Zochacz do zerówki a nie do pierwszej klasy jest słuszna i uzsadniona tym, że interesuje ją tylko zabawa. A tu proszę - miesiąc w szkole i okazuje się, że interesuje ją przede wszystkim rozwój.

czwartek, 6 października 2016

Plan na krokodyla

Jachol przyniósł do pokoju poduszkę z kanapy i powiedział "To jest łódka". Mama uśmiechnęła się i powiedziała "I co, popłyniemy nią na wyprawę do Afryki?". Jachol energicznie potwierdził. Mama postanowiła więc upewnić się w kwestii bezpieczeństwa wyprawy "A co zrobimy jak spotkamy krokodyle?". Jachol rozpromienił się i odparł bez wahania "Zjemy je!".
Mama od razu poczuła się pewniej.

wtorek, 4 października 2016

Powody braku zrozumienia

Zochacz, podobnie jak starszy brat, lubi matematykę. Rodzice zapisali ją więc na zajęcia gdzie można się przekonać, że matematyka jest fajna. Do wyboru była grupa dla przedszkolaków i grupa dla 6-7 latków. Zochacz nie ma jeszcze skończonych 6 lat, ale Rodzice postanowili zapisac ją jednak do tej drugiej.

Kiedy Zochacz wróciła do domu po pierwszych zajęciach, Mama spytała ją z lekkim niepokojem "I jak tam córeczko, wszystko zrozumiałaś?". Zochacz wzruszyła ramionami i odparła "No pewnie. Przecież tam nic nie mówili po angielsku".

poniedziałek, 3 października 2016

Wielkość (ma znaczenie)

Jachol wyprosił u Mamy ciasteczka. Kiedy już Mama wstawiła je do piekarnika, Jachol przyszedł do kuchni i zajrzał do środka, po czym spytał "Mamusia zrobiła małe ciasteczka dla Jasia?". Mama uśmiechnęła się i powiedziała "Zrobiłam duże ciasteczka. Bo Jaś jest duży". Jachol stanął na paluszkach, wypiął pierś i oświadczył "Jaś wieeeelki!".

Że też Mama nie wiedziała o tym kiedy wybierała szklankę ktorą wycinała ciasteczka.

sobota, 1 października 2016

Zaskakujący zwierz

Pietruszka, Zochacz i Jachol jechali samochodem przez las. W pewniej chwili, Tata powiedział "To jest Biebrzański Park Narodowy." Po czym spytał dzieci jak się nazywa najważniejsze zwierzę które tam żyje. "Biebrz?" odparł Pietruszka nie odrywając oczu od książki. "Synu!" huknęła Mama. "Łoś, oczywiście łoś" szybko poprawił się Pietruszka.

Mama planuje ogłosić konkurs plastyczny na portret biebrza. Czuje intuicyjnie, że może to być bardzo interesujący okaz fauny.